Manchester City rozważa sprowadzenie Pierce'a Charlesa z Sheffield Wednesday jako następcę Jamesa Trafforda. Jak donosi TeamTalk, 20-letni bramkarz może wrócić do klubu, w którym stawiał pierwsze kroki.
Sytuacja w bramce Manchesteru City uległa drastycznej zmianie po zeszłorocznym transferze Gianluigiego Donnarummy z PSG. Włoch natychmiast przejął bluzę z numerem jeden, spychając Jamesa Trafforda do roli bramkarza pucharowego. Choć 23-latek pomógł drużynie wywalczyć dublet w postaci Carabao Cup i FA Cup, nie zamierza dłużej pełnić funkcji rezerwowego. Trafford chce regularnie grać w Premier League, aby walczyć o miejsce w reprezentacji Anglii, a faworytem do jego pozyskania jest Newcastle United.
Wychowanek lekarstwem na odejście Trafforda
Pierce Charles jest doskonale znany sztabowi szkoleniowemu Manchesteru City, który wysoko oceniał jego potencjał jeszcze w czasach gry w akademii. Młody golkiper w 2020 roku przeniósł się do Sheffield Wednesday, gdzie wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Mimo spadku jego obecnego zespołu do League One, Charles rozegrał 37 spotkań i pokazał się z bardzo dobrej strony. Obecnie ma tylko rok do końca kontraktu, co czyni go atrakcyjnym celem transferowym dla giganta z Etihad Stadium.
Plan Manchesteru City zakłada, że Charles zajmie miejsce Trafforda w hierarchii bramkarzy. Choć na papierze jest to ogromna szansa na powrót do elity, 20-latek musiałby pogodzić się z rolą zmiennika Donnarummy i występami głównie w rozgrywkach pucharowych. Istnieje również scenariusz, w którym klub odkupi swojego byłego zawodnika, a następnie natychmiast wyśle go na wypożyczenie, aby mógł dalej zbierać cenne doświadczenie na boisku. Rozmowy z Sheffield Wednesday mają ruszyć, gdy tylko odejście Trafforda stanie się faktem.
