Iván Martín, 27-letni pomocnik Girony, podjął decyzję o opuszczeniu katalońskiego klubu podczas nadchodzącego okna transferowego. Hiszpan, który w sezonie 2025/2026 był niezwykle eksploatowanym zawodnikiem, zaliczając aż 35 występów w La Liga, szuka nowych wyzwań. Według najnowszych doniesień medialnych, najbardziej konkretne zainteresowanie wykazuje meksykańska Toluca. Klub z Ameryki Północnej rozważa złożenie oficjalnej oferty opiewającej na około 5 milionów euro, co pokrywałoby się z obecną wyceną rynkową zawodnika.
Iván Martín
Girona→Toluca
Sytuacja Martína budzi emocje nie tylko w Meksyku, ale również na Starym Kontynencie. Usługami lewonożnego pomocnika poważnie interesują się greccy giganci – Olympiakos Pireus oraz Panathinaikos. Oba kluby analizują możliwość sprowadzenia Hiszpana, widząc w nim wzmocnienie środkowej strefy pola przed europejskimi pucharami. Martín, mający za sobą przeszłość w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii (U19), stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym dzięki swojej regularności i solidnym statystykom biegowym.
Pozostanie w ojczyźnie również jest realnym scenariuszem dla zawodnika Girony. Sytuację bacznie monitoruje kilka zespołów z La Liga, wśród których prym wiedzie Athletic Club. Zespół z Bilbao słynie z precyzyjnego dobierania graczy pasujących do ich specyficznej polityki kadrowej, a Martín wydaje się idealnie wpisywać w profil poszukiwanego pomocnika. Mimo że jego kontrakt z obecnym pracodawcą obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, Girona wydaje się otwarta na negocjacje, jeśli na biurko wpłynie satysfakcjonująca oferta finansowa.
W minionej kampanii ligowej Iván Martín spędził na boisku ponad 2500 minut, co czyni go jednym z najbardziej zapracowanych graczy w talii swojego trenera. Choć jego dorobek bramkowy nie imponował, to rola w budowaniu akcji i stabilizacja w środku pola przyciągnęły uwagę skautów z różnych zakątków świata. Obecnie piłkarz znajduje się w punkcie zwrotnym – wybór między egzotyczną przygodą w Meksyku a walką o najwyższe cele w Grecji lub Hiszpanii zdefiniuje jego karierę na najbliższe lata. Na ten moment negocjacje trwają, a żadna z opcji nie została jeszcze odrzucona.