Atletico Madryt wyrasta na głównego kandydata w wyścigu o podpis Alexandra Isaka, 26-letniego napastnika Liverpoolu. Jak donosi hiszpański serwis Fichajes, klub z Madrytu widzi w Szwedzie idealnego następcę dla Antoine’a Griezmanna, który myśli o przenosinach do amerykańskiej ligi MLS.
Sytuacja napastnika na Anfield jest skomplikowana. Isak trafił do Liverpoolu latem za rekordową kwotę w historii Premier League, ale poważna kontuzja wykluczyła go z regularnej gry. Szwed zdążył wystąpić w zaledwie sześciu meczach ligowych, w których zdobył dwie bramki i zaliczył jedną asystę. Mimo problemów zdrowotnych, jego wartość rynkowa pozostaje ogromna. Atletico Madryt szuka jakości w ofensywie i wierzy, że Isak stworzy zabójczy duet z Julianem Alvarezem, co pozwoli drużynie realnie powalczyć o mistrzostwo Hiszpanii w nadchodzących latach.
Przeszkoda warta 100 milionów euro
Realizacja tego transferu stoi pod dużym znakiem zapytania. Liverpool wycenia swojego snajpera na 100 milionów euro i nie wykazuje chęci do negocjacji. Władze klubu z Merseyside chcą dać zawodnikowi szansę na powrót do pełni formy i udowodnienie swojej wartości w kolejnych sezonach. Sam Isak również nie naciska na odejście, ponieważ gra w elitarnym klubie i chce walczyć o najważniejsze trofea w Anglii. Choć Atletico ma środki finansowe na taką operację, przekonanie mistrzów Premier League do sprzedaży kluczowego gracza graniczy obecnie z cudem.
Isak jest ceniony za swoją wszechstronność, ponieważ może grać zarówno na środku ataku, jak i na skrzydłach. Hiszpańscy dziennikarze podkreślają, że gdy Szwed jest zdrowy, jest jednym z najlepszych napastników na świecie. Atletico Madryt potrzebuje nowej energii w ataku, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się końca ery Griezmanna. Na ten moment Liverpool blokuje jednak wszelkie ruchy, licząc na to, że rekordowy transfer w końcu zacznie przynosić oczekiwane rezultaty na boisku. Przyszłość napastnika zależy teraz od postępów w rehabilitacji i decyzji sztabu szkoleniowego The Reds.
