Cristian Romero wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Londynie. Jak donosi Corriere dello Sport, argentyński obrońca jest o krok od dołączenia do Interu Mediolan, dając zielone światło na przeprowadzkę do Włoch.
Negocjacje między klubami nabrały tempa, a na stole leżą konkretne pieniądze. Inter Mediolan osiągnął porozumienie z Tottenhamem w sprawie kwoty odstępnego, która ma wynieść 35 milionów euro podstawy oraz dodatkowe 5 milionów euro w formie bonusów. Sam zawodnik również ustalił warunki indywidualne. W Mediolanie może liczyć na zarobki rzędu 5,5 miliona euro rocznie, co uczyniłoby go jednym z najlepiej opłacanych graczy w zespole. To dokładnie taka sama pensja, jaką defensor wynegocjował podczas zeszłorocznego przedłużenia kontraktu w Londynie.
Przeszkoda na drodze do Mediolanu
Mimo zaawansowanych rozmów, finalizacja transakcji zależy od jednego ruchu kadrowego mistrzów Włoch. Inter Mediolan musi najpierw sprzedać Benjamina Pavarda, aby zwolnić miejsce w budżecie płacowym. Dopiero odejście Francuza pozwoli na ostateczne zatwierdzenie transferu Romero. W tle całej operacji pozostaje Atletico Madryt, które według Fabrizio Romano przygotowuje własną ofertę, co zmusiło władze z Mediolanu do przyspieszenia działań. Tottenham jest jednak gotowy na odejście swojego kapitana, sprowadzając wcześniej Jana Paula van Hecke jako jego następcę.
Wcześniej w wyścigu o podpis Argentyńczyka prowadziła FC Barcelona, jednak kataloński klub ostatecznie wycofał się z walki o zawodnika. Inter, który wzmocnił już defensywę Johnem Stonesem pozyskanym na zasadzie wolnego transferu, traktuje Romero jako priorytet. Teraz wszystko zależy od tego, jak szybko uda się rozwiązać kwestię przyszłości Pavarda, by Argentyńczyk mógł oficjalnie zamienić Premier League na Serie A.
