Prezes Benfiki, Rui Costa, podjął zdecydowane kroki, aby zatrzymać Vangelisa Pavlidisa w Lizbonie, oferując mu podwyżkę wynagrodzenia oraz atrakcyjny system premiowy. Jak wynika z najnowszych doniesień, sternik portugalskiego klubu jest niezwykle zadowolony z postawy 27-letniego środkowego napastnika i nie zamierza ułatwiać zadania potencjalnym kupcom. Sytuacja ta komplikuje plany FC Barcelony, która po odejściu Roberta Lewandowskiego na zasadzie wolnego transferu, intensywnie poszukuje nowej „dziewiątki”. Choć priorytetem Katalończyków pozostaje Julián Álvarez z Atlético Madryt, to właśnie Pavlidis wyrósł na najpoważniejszą alternatywę w obliczu trudnych negocjacji z madryckim klubem.
Vangelis Pavlidis
Benfica→?
Tamtejsi dziennikarze informują, że Benfica określiła tylko jeden scenariusz, w którym reprezentant Grecji mógłby opuścić Estádio da Luz. Według doniesień Mundo Deportivo, klub z Lizbony rozważy sprzedaż swojego snajpera wyłącznie w przypadku otrzymania „oferty nie do odrzucenia”. Pavlidis, który w minionym czasie imponował skutecznością, zdobywając aż 41 bramek, znajduje się również w kręgu zainteresowań takich marek jak Juventus, Fenerbahçe czy Beşiktaş. Mimo szerokiego grona chętnych, portugalskie media, w tym dziennik Record, podkreślają, że napastnik jest obecnie traktowany jako postać fundamentalna dla projektu sportowego prowadzonego przez trenera Marco Silvę.
W stolicy Katalonii nazwisko Pavlidisa widnieje na krótkiej liście życzeń Hansiego Flicka, jednak operacja ta wymagałaby od Barcelony ogromnego wysiłku finansowego. Benfica czuje się komfortowo w negocjacjach, zwłaszcza że zawodnik zdążył już zaznaczyć swoją obecność w bieżących rozgrywkach, notując asystę w jednym z pierwszych spotkań sezonu. Jeśli hiszpański gigant nie zdecyduje się na wyłożenie „irracjonalnej” kwoty, o której wspominają portugalskie źródła, Grek najprawdopodobniej pozostanie w Lizbonie na poprawionych warunkach kontraktowych, co definitywnie zamknęłoby temat jego przenosin w tym oknie transferowym.