Po awansie do Ekstraklasy w Wiśle Kraków może dojść do rozstania, które do tej pory pojawiało się w formie mało realnego scenariusza.
Gdy 8 maja 2026 roku Wisła Kraków pokonała na własnym boisku Chrobrego Głogów 2:0 i przypieczętowała awans do PKO Ekstraklasy na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Betclic 1. Ligi, powszechne było przekonanie, że Mariusz Jop ma zapewnioną przyszłość w roli pierwszego szkoleniowca. Tymczasem klub nie poinformował dotąd o przedłużeniu umowy.
W tej atmosferze niepewności zabrał głos Mateusz Borek, który w „Kanale Sportowym" powiedział wprost:
„Nikomu innemu nie udało się wywalczyć tego awansu do Ekstraklasy, Mariusz Jop ma fantastyczny bilans punktowy i zrobił awans. Wydaje mi się, że należy mu się możliwość rozpoczęcia kolejnego sezonu jako trener Wisły Kraków. No ale słyszę, że jest sondowanie rynku."
Słowa dziennikarza trafiają w sedno dylematu, z którym mierzą się w gabinetach „Białej Gwiazdy”. Jop nigdy nie prowadził zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej — i właśnie ten brak doświadczenia zdaje się niepokoić część decydentów w Krakowie, zwłaszcza że klub deklaruje ambicje wykraczające poza walkę o samo utrzymanie w elicie.
Historia Jopa z Wisłą to kilkanaście lat pracy w różnych rolach. Szkoleniowiec zaczynał w strukturach Białej Gwiazdy od drużyny juniorów starszych — posadę trenera Wisły U19 objął 9 września 2016 roku. Po epizodzie jako asystent w Jagiellonii (pod Maciejem Stolarczykiem) oraz przy reprezentacji Polski U21 wrócił do Krakowa, by prowadzić rezerwy.
Przełomowy moment nastąpił w grudniu 2023 roku — po rezygnacji Radosława Sobolewskiego Jop został tymczasowym opiekunem pierwszej drużyny i poprowadził ją do trzech zwycięstw w tylu meczach. Mimo tego sukcesu trafił do sztabu nowo zatrudnionego Alberta Rudé w roli asystenta. Dopiero 24 września 2024 roku, po rozstaniu z Kazimierzem Moskalem, po raz drugi i tym razem definitywnie zasiadł na trenerskiej ławce pierwszego zespołu.
Co ciekawe, to właśnie wspomniany Rudé jest wymieniany jako jeden z tych, którym ma aktualnie interesować się Wisła.
Mariusz Jop łącznie jako pierwszy trener poprowadził Wisłę w 67 meczach, notując średnią punktową na poziomie 1,99. Teraz pytanie brzmi, czy te liczby wystarczą, by pozostać.
