Serena Williams wraca do gry na kortach Wimbledonu, co elektryzuje cały sportowy świat. Amerykanka rozpoczyna zmagania w singlu przeciwko Mayi Joint, a dodatkowo wystąpi w deblu u boku swojej siostry, Venus Williams. Choć wielu ekspertów przewidywało, że jej powrót potrwa tylko do tegorocznego US Open, Mats Wilander przedstawił zupełnie inną, sensacyjną perspektywę na przyszłość utytułowanej zawodniczki.
Szwedzki mistrz wielkoszlemowy uważa, że ambicje Williams sięgają znacznie dalej niż tylko najbliższe miesiące. Według niego Amerykanka nie wróciła na kort bez konkretnego, długofalowego celu, który ma zrealizować w swojej ojczyźnie. Wilander przewiduje, że Serena utrzyma formę przez kolejne dwa lata, aby wystąpić w wyjątkowym dla niej wydarzeniu, mimo że od jej ostatniego olimpijskiego startu w Rio de Janeiro minęła już dekada.
Sensacyjny plan na igrzyska w Los Angeles
„Nie sądzę, by powrót Sereny Williams był czysto krótkoterminowy. Widzę ją grającą przez co najmniej rok. Jestem przekonany, że pojawi się również w Flushing Meadows. Jej natychmiastowe wyniki są mniej ważne, ponieważ jest dla mnie jasne, że celuje w Igrzyska Olimpijskie 2028 w Los Angeles” – ocenił Mats Wilander w rozmowie z Eurosportem. Ekspert podkreślił, że złoty medal przed własną publicznością może być dla niej kluczową motywacją.
Droga do ewentualnych sukcesów nie jest jednak prosta, co pokazują pierwsze mecze po powrocie. Williams rozegrała dotąd tylko dwa spotkania deblowe, występując z Victorią Mboko w Queen's oraz Karoliną Muchovą w Berlinie. Na londyńskiej trawie poprzeczka zawieszona jest znacznie wyżej. W turnieju singlowym Serena Williams może trafić na niezwykle wymagające przeciwniczki, w tym na potencjalne starcia z Alex Ealą oraz liderką rankingu Igą Świątek.
