Real Madryt wyrasta na głównego gracza letniego okna transferowego, szukając następcy dla Toniego Kroosa i Luki Modricia. Jak donosi Diario AS, klub otrzymał właśnie niespodziewaną propozycję zakupu Bernardo Silvy z Manchesteru City. Agent piłkarza, Jorge Mendes, wysłał już dokumentację zawodnika do biur w Valdebebas.
Sytuacja Portugalczyka w Anglii dobiega końca, ponieważ jego kontrakt wygasa po zakończeniu obecnego sezonu. Silva od dawna marzy o przeprowadzce do Hiszpanii, co stawia kluby z LaLiga w uprzywilejowanej pozycji. Choć pomocnik wzbudza zainteresowanie Juventusu, to właśnie Półwysep Iberyjski jest jego priorytetem. Mendes nie ogranicza się jednak tylko do Madrytu i zaoferował swojego klienta również Barcelonie, która od miesięcy monitoruje ten ruch.
Decyzja władz Realu Madryt w sprawie transferu
Władze Królewskich doceniają klasę sportową Bernardo Silvy, ale na ten moment ich odpowiedź jest chłodna. Klub zakomunikował, że Portugalczyk nie pasuje do obecnego profilu poszukiwanego zawodnika i nie znajduje się na liście priorytetów. Real Madryt skupia się na innych nazwiskach, takich jak Vitinha czy Kees Smit, podczas gdy temat Rodriego Hernandez powoli schodzi na dalszy plan ze względu na niskie prawdopodobieństwo realizacji transakcji.
Brak zdecydowanych kroków ze strony Florentino Pereza sprawia, że faworytem w wyścigu o podpis Silvy staje się Barcelona. Katalończycy mają teraz otwartą drogę do finalizacji rozmów, o ile sprostają wymaganiom finansowym pomocnika. Real Madryt pozostaje przy swojej strategii i szuka gracza o innej charakterystyce, który wypełni lukę w środku pola po odchodzących legendach. Przyszłość Bernardo Silvy wyjaśni się po wypełnieniu umowy z Manchesterem City.
