Mileta Rajović pozostaje jednym z najgłośniej komentowanych piłkarzy Legii Warszawa, a jego nazwisko dotarło właśnie... do zabrzańskiej B-klasy. Naprzód Świbie opublikował w mediach społecznościowych żartobliwą „ofertę” dla napastnika. Warunki? Piwo, kiełbasa i koszulka treningowa.
Nie wszystkie transferowe doniesienia w ostatnich dniach okna należy traktować śmiertelnie poważnie. Naprzód Świbie, którego profil w serwisie X znany jest z humorystycznych i sarkastycznych wpisów, postanowił wykorzystać zamieszanie wokół Rajovicia.
Klub przygotował grafikę stylizowaną na oficjalny dokument transferowy. Znalazło się w nim nazwisko napastnika Legii, jego zdjęcie, a nawet długość potencjalnej umowy. Naprzód proponuje kontrakt na rok z możliwością przedłużenia o kolejny sezon w przypadku awansu do A-klasy.
Najciekawsze są oczywiście „warunki finansowe”. W pierwszym sezonie Rajović miałby otrzymywać piwo i kiełbasę po meczu, a po ewentualnym awansie stawka wzrosłaby do dwóch piw i kiełbasy. „Bonus za podpis” to z kolei pół litra oraz koszulka treningowa.
– Hej, do kogo to najpierw wysłać, żeby afery na całą Polskę nie było? – napisali przedstawiciele Naprzodu, oznaczając przy tym w serwisie X właściciela Pogoni Szczecin Alexa Haditaghiego.
To oczywiste nawiązanie do niedawnego zamieszania związanego z Jean-Pierre'em Nsame. Haditaghi nagłośnił wówczas sprawę zainteresowania napastnikiem Pogoni ze strony Wieczystej Kraków i opublikował dokument dotyczący warunków proponowanych zawodnikowi.
Sam Rajović przyciąga uwagę przede wszystkim ze względu na swoją sytuację w Legii. Duńczyk trafił do Warszawy za rekordowe dla stołecznego klubu trzy miliony euro, jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei i aktualnie jest jednym z zawodników, których stołeczna drużyna chętnie by się pozbyła.
Hej @CanDisenchanted do kogo to najpierw wysłać, żeby afery na całą Polskę nie było? pic.twitter.com/qFQ8LF1szT
— Naprzód Świbie (@NaprzodSwibie) August 27, 2026

