Donyell Malen wyrasta na jedną z najbardziej pożądanych postaci końcówki letniego okna transferowego. 27-letni reprezentant Holandii znalazł się w samym środku licytacji między Barceloną a Manchesterem City, a według zagranicznych doniesień hiszpańskiego portalu Fichajes, do gry o napastnika AS Romy włączyło się również Atletico Madryt.
Włoski klub wycenia swojego asa na około 45 milionów euro, choć rzymianie wciąż nie podjęli ostatecznej decyzji, czy chcą pozbywać się zawodnika, który w tym roku odmienił oblicze zespołu. Malen trafił na Stadio Olimpico z Aston Villi – najpierw na wypożyczenie, a niedawno został wykupiony za 25 milionów euro. Jego liczby w barwach Giallorossich są porażające: w 21 występach zdobył 18 bramek i zaliczył trzy asysty. Nowy sezon Serie A zaczął od hat-tricka w zaledwie jednym meczu, co tylko utwierdziło europejskich potentatów w przekonaniu, że warto wyłożyć za niego duże pieniądze.
Barcelona widzi w Holendrze idealnego kandydata do wzmocnienia ataku, ponieważ aktualni mistrzowie Hiszpanii wciąż szukają następcy dla Roberta Lewandowskiego. Z kolei Manchester City, prowadzony przez Enzo Marescę, pilnie potrzebuje wsparcia dla Erlinga Haalanda po tym, jak klub opuścił Omar Marmoush, przenosząc się do Tottenhamu. Dla Malena powrót na Wyspy Brytyjskie mógłby być szansą na wyrównanie rachunków po nieudanym okresie w Aston Villi, jednak perspektywa gry w La Liga i regularnej walki o trofea w barwach Dumy Katalonii jest równie kusząca.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ AS Roma dzięki postawie Malena w drugiej połowie sezonu 2025/26 zdołała wywalczyć miejsce w pierwszej czwórce ligi i awansować do Ligi Mistrzów. Choć klub z Rzymu ceni wkład napastnika w sukcesy sportowe, oferta rzędu 45 milionów euro może okazać się trudna do odrzucenia w ostatnich dniach sierpnia. Wyścig o podpis Holendra nabiera tempa, a decydujące mogą okazać się najbliższe godziny.
