FC Nantes oficjalnie ogłosiło przedłużenie kontraktu z Frédéricem Guilbertem o kolejne dwa sezony. Doświadczony obrońca zdecydował się związać z klubem do 2028 roku, mimo że zespół przechodzi obecnie przez bardzo trudny okres.
Decyzja 31-letniego zawodnika budzi uznanie, ponieważ Nantes pożegnało się z Ligue 1 po zajęciu 17. miejsca w tabeli na koniec sezonu 2025/26. Degradacja do drugiej ligi nie zniechęciła jednak bocznego obrońcy do dalszej gry w barwach Kanarków. Guilbert trafił do Bretanii zimą jako wolny zawodnik po tym, jak włoskie Lecce rozwiązało z nim umowę. Wcześniej piłkarz reprezentował barwy Strasburga, co czyni go jednym z najbardziej doświadczonych graczy w obecnej kadrze spadkowicza.
Wdzięczność za pomoc w kryzysie
Dla Guilberta pozostanie w Nantes ma wymiar osobisty, co sam podkreślił w oficjalnych wypowiedziach. Piłkarz podziękował klubowi za wsparcie w momentach, gdy jego kariera znalazła się na zakręcie. Początek sezonu był dla niego dramatyczny, ponieważ nie rozegrał ani jednego spotkania w 22 meczach ligowych. Zawodnik przyznał wprost, że bez pomocy Nantes nie zdołałby przezwyciężyć tych trudności. Teraz ma być filarem drużyny, która postawiła sobie za cel natychmiastowy powrót do francuskiej elity.
Władze klubu widzą w byłym graczu Lecce lidera defensywy na poziomie drugiej ligi. Jego doświadczenie z boisk Ligue 1 ma być kluczowym atutem w walce o awans już w nadchodzących rozgrywkach. Choć Nantes czeka trudna przeprawa na zapleczu ekstraklasy, zatrzymanie tak ważnego ogniwa jest sygnałem, że klub nie zamierza długo zwlekać z powrotem na szczyt. Guilbert udowodnił swoją lojalność, podpisując umowę w momencie, gdy wielu innych zawodników szukałoby ucieczki z tonącego okrętu.
