Kepa Arrizabalaga zastąpi Davida Rayę w wyjściowym składzie Arsenalu na niedzielny finał EFL Cup przeciwko Manchesterowi City na Wembley. Londyńczycy stają przed szansą na zakończenie długiej suszy bez trofeów w starciu z mistrzami Anglii. Mikel Arteta otrzymał pozytywne wieści kadrowe, które mogą znacząco wpłynąć na przebieg tego prestiżowego spotkania.
Martin Odegaard oraz Jurrien Timber walczą z czasem, aby wystąpić w niedzielnym meczu. Obaj zawodnicy przejdą późne testy sprawnościowe, które określą ich dostępność po urazach kolana i mięśniowych. Mikel Arteta potwierdził podczas konferencji prasowej, że ostateczne decyzje zapadną po sobotniej sesji treningowej. Hiszpański menedżer liczy na dobre wieści od sztabu medycznego, choć na ten moment kapitan zespołu jest przewidziany jedynie jako opcja rezerwowa obok Kaia Havertza i Gabriela Martinelliego.
Rewolucja w bramce i nowe twarze w Londynie
Decyzja o postawieniu na Kepę Arrizabalagę zamiast Davida Rayi budzi ogromne emocje wśród obserwatorów. Arteta podkreśla jednak pełne zaufanie do swoich bramkarzy, wskazując na ich ogromne doświadczenie w grze na najwyższym poziomie w innych klubach. Arsenal ma wystąpić w ustawieniu 4-2-3-1, gdzie linię obrony stworzą Ben White, William Saliba, Gabriel Magalhaes oraz Piero Hincapie. W środku pola operować mają Declan Rice i Martin Zubimendi, wspierani przez ofensywnie usposobionego Eberechiego Eze.
Siła ognia Arsenalu w tym kluczowym starciu ma opierać się na Bukayo Sace i Leandro Trossardzie, którzy zajmą miejsca na skrzydłach. Rolę wysuniętego napastnika przejmie Viktor Gyokeres, mający za zadanie nękać defensywę Manchesteru City od pierwszej minuty. W kadrze meczowej zabraknie jedynie Mikela Merino, który wciąż leczy kontuzję stopy. Wszystkie oczy zwrócone są teraz na Wembley, gdzie Arsenal spróbuje udowodnić swoją wyższość nad ekipą Pepa Guardioli i sięgnąć po upragniony puchar.
