Zagłębie Lubin chce mieć Mateusza Dziewiatowskiego u siebie w przyszłości i już myśli nad nową umową dla zawodnika. Co więcej, finalizacja rozmów pomiędzy stronami ma być ogłoszona już niebawem.
Władze Zagłębia Lubin nie zamierzają zwlekać z formalnościami dotyczącymi przyszłości jednego ze swoich najbardziej obiecujących zawodników. Choć obecne porozumienie Mateusza Dziewiatowskiego wygasa dopiero w czerwcu 2027 roku, klub dąży do sfinalizowania rozmów w sprawie nowej, długoterminowej umowy.
Według informacji przekazanych przez Filipa Trokielewicza, proces ten jest na bardzo zaawansowanym etapie i oficjalny komunikat o parafowaniu dokumentów ma pojawić się w najbliższym czasie. Pośpiech działaczy wynika z chęci całkowitego wyeliminowania ryzyka, jakie niosłoby ze sobą wejście zawodnika w ostatnią fazę kontraktu, co mogłoby nastąpić już zimą przyszłego sezonu.
Zatrzymanie młodego zawodnika w Lubinie ma dla Miedziowych wymiar nie tylko piłkarski, ale przede wszystkim biznesowy. Klub wiąże z pomocnikiem ogromne nadzieje, dostrzegając w nim potencjał na znaczący zysk transferowy w niedalekiej przyszłości. Obecnie wartość rynkowa Dziewiatowskiego oscyluje w granicach 500 tys. euro, jednak Lubinianie liczą na jej gwałtowny wzrost.
Zabezpieczenie zawodnika nowym kontraktem ma zagwarantować, że w momencie ewentualnej sprzedaży klub będzie dysponował silną pozycją negocjacyjną. Statystyki zawodnika potwierdzają jego rosnącą rolę w układance sztabu szkoleniowego Leszka Ojrzyńskiego. Dziewiatowski w tym sezonie zagrał w 14 meczach PKO BP Ekstraklasy, zdobywając w nich jednego gola.
Z tego, co słyszę, Zagłębie zabezpieczy przyszłość Mateusza Dziewiatowskiego. Młody pomocnik ma niebawem parafować nowy kontrakt.
— Filip Trokielewicz (@Filipinn009) May 15, 2026
fot. @PatrykOL99 pic.twitter.com/Hw6Xoju3bU
