Xabi Alonso oficjalnie w Chelsea! Hiszpan już wskazał trzy nazwiska, które mają zbawić Londyn

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
19 maja 2026 10:30
Xabi Alonso oficjalnie w Chelsea! Hiszpan już wskazał trzy nazwiska, które mają zbawić Londyn
Źródło: thehardtackle.com

Chelsea oficjalnie potwierdziła zatrudnienie Xabiego Alonso. Hiszpański szkoleniowiec podpisał na Stamford Bridge czteroletni kontrakt, który zacznie obowiązywać 1 lipca 2026 roku. To ma być koniec ery prowizorek i niedokończonych projektów, jakie zostawili po sobie Thomas Tuchel, Mauricio Pochettino czy Enzo Maresca. Władze klubu widzą w Alonso lidera zdolnego do wdrożenia nowoczesnego modelu gry opartego na agresywnym pressingu i taktycznej elastyczności.

Pierwszym celem na liście transferowej jest Ousmane Diomande. 22-letni obrońca ma stać się fundamentem defensywy i idealnym partnerem dla Leviego Colwilla. Alonso potrzebuje stopera, który nie tylko dominuje fizycznie, ale potrafi też spokojnie wyprowadzać piłkę pod presją. O Iworyjczyka nie będzie jednak łatwo. Chelsea musi stoczyć rynkową bitwę z gigantami, ponieważ zawodnika obserwują już Arsenal, Manchester United, Bayern Monachium oraz PSG.

Kreatywność z Madrytu i szybkość z Paryża

Drugim nazwiskiem jest Arda Guler z Realu Madryt. 21-letni pomocnik ma wnieść do gry Chelsea nieprzewidywalność i technikę, której brakowało w starciach z głęboko cofniętymi rywalami. Hiszpański trener doskonale zna potencjał Turka z czasów wspólnej pracy w Madrycie, co może być kluczowe w negocjacjach. Chelsea liczy, że ta relacja pozwoli wyprzedzić Liverpool i Arsenal, które również widzą w Gulerze przyszłą gwiazdę światowego formatu.

Ofensywne trio marzeń Alonso zamyka Bradley Barcola. Francuz oferuje szybkość i wszechstronność, pozwalającą na grę zarówno na skrzydle, jak i w centrum ataku. To profil idealnie skrojony pod Premier League, gdzie wymagana jest ciągła adaptacja. Choć na liście życzeń widnieją też takie nazwiska jak Victor Osimhen czy Julian Alvarez, to właśnie Barcola ma być priorytetem, mimo zainteresowania ze strony Barcelony i Liverpoolu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!