Real Madryt wstrzymał większość kluczowych operacji z powodu nadchodzących wyborów prezydenckich, w których zmierzą się Florentino Perez i Enrique Riquelme. Zamrożono między innymi proces zatrudnienia Jose Mourinho na stanowisku trenera, ale jeden transfer pozostaje niezagrożony. Królewscy podjęli ostateczną decyzję w sprawie powrotu Nico Paza.
Władze klubu z Madrytu już miesiące temu postanowiły, że skorzystają z prawa odkupu pomocnika z Como. Choć ostatnio pojawiały się wątpliwości dotyczące tego ruchu, Cadena SER informuje, że transakcja zostanie sfinalizowana w ciągu najbliższych dni. Real Madryt zrezygnował z płacenia 8 milionów euro zeszłego lata, lecz teraz nie zamierza popełnić tego samego błędu po serii świetnych występów zawodnika we Włoszech.
Niesamowite liczby i uciekający termin
Statystyki Nico Paza w Como robią wrażenie, bo 19 goli i 15 asyst w 75 meczach przekonało madrytczyków, że to idealny moment na transfer powrotny. Sam piłkarz chętnie zostałby w Italii na kolejny rok, ale akceptuje powrót do stolicy Hiszpanii. Real Madryt musi się jednak spieszyć, ponieważ klauzula odkupu stała się aktywna na początku tego tygodnia i wygaśnie już za czternaście dni.
Jeśli klub nie zdąży dopełnić formalności w wyznaczonym terminie, kolejna szansa na sprowadzenie pomocnika po obniżonej cenie pojawi się dopiero za rok. Taki scenariusz jest dla Realu Madryt nie do zaakceptowania, dlatego mimo wyborczego zamieszania i wstrzymania rozmów z Mourinho, sprawa Paza ma najwyższy priorytet. Dokumenty mają zostać podpisane, zanim zegar przestanie bić na korzyść włoskiego klubu.
