Janice Tjen została dziesiątą zawodniczką, która zrezygnowała z udziału w turnieju Singapore Open na dzień przed jego oficjalnym rozpoczęciem. Tenisistka jako powód swojej decyzji podała uraz prawego nadgarstka, co jeszcze bardziej osłabiło obsadę azjatyckiego wydarzenia rangi WTA 500.
Lista nieobecnych w Singapurze jest długa i obejmuje nazwiska z czołówki światowego rankingu. Największym ciosem dla organizatorów jest brak Jessiki Peguli, aktualnej trzeciej rakiety świata, która miała być najwyżej rozstawioną uczestniczką. Amerykanka, będąca półfinalistką US Open 2026, ogłosiła swoją decyzję w mediach społecznościowych już 15 września. Oprócz niej z rywalizacji zrezygnowały m.in. Diana Shnaider (13. WTA), Sorana Cîrstea (16. WTA) oraz Ekaterina Alexandrova (27. WTA). W ich miejsce do drabinki wskoczyły zawodniczki takie jak Kristina Mladenovic, Alycia Parks czy Linda Fruhvirtova. Turniej, który startuje 21 września, ma stanowić bezpośrednie przygotowanie do przedostatniego turnieju rangi Masters w kalendarzu, czyli China Open.
Jessica Pegula szczerze wyjaśniła powody swojej absencji, wskazując na wyczerpanie po ostatnim turnieju wielkoszlemowym. „Jestem naprawdę rozczarowana, że muszę wycofać się z Singapuru. Po długich i wymagających fizycznie tygodniach na US Open nie jestem jeszcze gotowa, by wrócić na kort i rywalizować na poziomie, jakiego od siebie oczekuję” – przyznała Amerykanka w relacji na Instagramie. Dodała również, że liczy na powrót do tego miasta w przyszłości, podkreślając, jak bardzo czekała na ten start.
Mimo licznych osłabień, w Singapurze zaprezentują się Mirra Andreeva, Alex Eala oraz Amanda Anisimova. Tytułu wywalczonego w 2025 roku będzie bronić Elise Mertens, która w tegorocznej edycji została rozstawiona z numerem czwartym. Finał imprezy zaplanowano na 27 września, zaledwie trzy dni przed rozpoczęciem zmagań w Chinach.
