Amerykańska nastolatka Iva Jovic nie dała szans rywalkom i skutecznie obroniła tytuł w turnieju WTA 500 w Guadalajarze. W finałowym starciu pokonała swoją rodaczkę Peyton Stearns w dwóch setach, potwierdzając dominację na meksykańskich kortach. To drugie z rzędu zwycięstwo Jovic w tej imprezie, które przyniosło jej nie tylko prestiżowe trofeum, ale i pokaźny awans w światowym rankingu.
Droga do tytułu wiodła przez starcia z wymagającymi przeciwniczkami, choć obsada turnieju była oceniana jako nieco słabsza niż zazwyczaj. Jovic, rozstawiona z numerem drugim, w drodze po końcowy sukces wyeliminowała między innymi Cristinę Bucsę, Zeynep Sonmez oraz reprezentantkę Polski, Magdalenę Fręch. Dzięki zdobyciu 451 punktów rankingowych, młoda tenisistka przesunęła się na 13. miejsce w zestawieniu WTA, co jest jej nowym życiowym osiągnięciem. Sukces sportowy poszedł w parze z finansowym, ponieważ za zwycięstwo otrzymała czek na 185 tysięcy dolarów.
Dominacja nastolatki i finansowy rekord
Wygrana w Meksyku wyśrubowała tegoroczne zarobki Ivy Jovic do poziomu 2 389 288 dolarów. Zawodniczka nie kryła wzruszenia podczas ceremonii dekoracji, dziękując kibicom za wytrwałość mimo opadów deszczu. „To niesamowite wrócić tutaj do finału z tym pięknym trofeum i sombrero. Szczerze mówiąc, uwielbiam to miejsce, a publiczność jest moją ulubioną rzeczą podczas przyjazdów tutaj” – przyznała Jovic bezpośrednio po meczu. Tenisistka podziękowała również swoim trenerom, Gabe'owi i Tomowi.
Obie zawodniczki pewnie trzymały swoje podania przez osiem gemów, nie dopuszczając do żadnego break pointa. Przełom nastąpił przy stanie 4:4, kiedy Jovic zdołała przełamać serwis rodaczki, a następnie po 46 minutach gry zapisać pierwszą partię na swoim koncie. Ta pewność siebie pozwoliła jej zdominować drugą odsłonę spotkania i ponownie sięgnąć po tytuł w Guadalajarze.
Teraz przed dwukrotną mistrzynią z Meksyku znacznie trudniejsze wyzwanie podczas turnieju rangi Masters w Pekinie. W China Open obsada będzie znacznie mocniejsza, jednak Jovic zebrała zasłużone pochwały za optymalne wykorzystanie kalendarza startów. Podczas gdy gwiazdy takie jak Mirra Andreeva czy Madison Keys zrezygnowały z występu w Guadalajarze, Jovic i Marta Kostyuk były jedynymi zawodniczkami z czołowej dwudziestki rankingu, które zdecydowały się na start. Ta decyzja pozwoliła Amerykance umocnić swoją pozycję w światowej elicie jeszcze przed końcem sezonu.
