Wouter Burger wyrasta na nową gwiazdę Bundesligi. Holenderski pomocnik w barwach Hoffenheim notuje świetny sezon, co potwierdzają twarde dane oraz rosnąca rynkowa wycena zawodnika.
Były gracz Stoke City w ciągu zaledwie sześciu miesięcy podwoił swoją wartość rynkową, która wzrosła z 4,5 do 9 mln euro. Burger strzelił w tym sezonie cztery gole i zanotował osiem asyst w lidze, stając się kluczowym elementem układanki trenera Christiana Ilzera. Piłkarz przyznaje, że rola box-to-box daje mu dużą swobodę na boisku. Hoffenheim sprowadziło go latem jako następcę Antona Stacha, a 25-latek szybko udowodnił, że jest gotowy na grę w jednej z pięciu najsilniejszych lig Europy.
W wywiadzie dla Spielfeld zawodnik wspominał współpracę z Arne Slotem w Feyenoordzie. Burger docenia umiejętności obecnego menedżera Liverpoolu w zakresie tłumaczenia taktyki i wpływania na nastroje w zespole, ale to właśnie za jego kadencji zdecydował się na wyjazd z Holandii. Powodem był pomysł Slota na przesunięcie go na pozycję środkowego obrońcy. Piłkarz nie widział się w tej roli i wybrał opuszczenie strefy komfortu, co przez Szwajcarię i Anglię doprowadziło go do obecnego miejsca w Niemczech.
Pobyt w Championship Burger traktuje jako ważną lekcję fizyczności i intensywności, która przygotowała go do szybszego tempa Bundesligi. Choć pojawiają się plotki o powrocie do Premier League, pomocnik deklaruje zadowolenie z życia w Niemczech, gdzie kupił już mieszkanie. Obecnie skupia się na walce o awans do Ligi Mistrzów z Hoffenheim. Podkreśla, że zespół ma doskonałą motywację, a on sam czuje się w pełni usatysfakcjonowany faktem, że po wielu zmianach klubowych w końcu znalazł swój dom w Bundeslidze.
