Belgijski rynek transferowy zapłonął po doniesieniach dziennika „Het Laatste Nieuws”. Noah Adedeji-Sternberg, 21-letni skrzydłowy uchodzący za jeden z największych talentów KRC Genk, miał osiągnąć pełne porozumienie w sprawie kontraktu indywidualnego z Club Brugge. Cała operacja odbyła się w cieniu, bez wiedzy i zgody obecnego klubu zawodnika, co wywołało natychmiastową i ostrą reakcję w Genk. Agent piłkarza oficjalnie poinformował już dyrektora sportowego, Dimitriego De Condé, o woli odejścia swojego klienta do ligowego rywala.
Noah Adedeji-Sternberg
Genk→Club Brugge
Władze KRC Genk nie kryją wściekłości z powodu postawy Club Brugge. Według dostępnych informacji, klub z Brugii nie nawiązał żadnego oficjalnego kontaktu z zarządem Genk, decydując się na bezpośrednie rozmowy z otoczeniem zawodnika. Sytuacja jest o tyle napięta, że Genk od dłuższego czasu prowadziło negocjacje w sprawie przedłużenia umowy z Adedeji-Sternbergiem, która obecnie obowiązuje do połowy 2028 roku. Teraz klub zapowiada niezwykle twarde stanowisko w rozmowach transferowych, nie zamierzając ułatwiać przeprowadzki swojemu wychowankowi.
Noah Adedeji-Sternberg, który reprezentuje barwy belgijskiej młodzieżówki U21, w minionym sezonie 2025/2026 wystąpił w 19 spotkaniach ligowych, notując jedno trafienie i jedną asystę. Choć jego wartość rynkowa szacowana jest na około 4-5 milionów euro, Genk z pewnością zażąda znacznie wyższej kwoty, pamiętając, że sprowadzenie go z Borussii Mönchengladbach kosztowało milion euro. Poza Club Brugge, sytuację utalentowanego lewoskrzydłowego monitorują także inne europejskie marki, w tym FC Porto, PSV Eindhoven oraz Red Bull Salzburg.
Obecnie piłkarz pozostaje zawodnikiem KRC Genk, jednak jego determinacja, by przenieść się do ekipy aktualnego mistrza Belgii, stawia klub w trudnym położeniu negocjacyjnym.