To historia, która wydaje się wręcz niemożliwa, a jednak stała się faktem. Wojciech Szczęsny, który jeszcze niedawno cieszył się sportową emeryturą, ponownie przywdział bramkarskie bluzy i to w barwach jednego z największych klubów świata. Polak pojawił się na murawie Spotify Camp Nou, co skłoniło go do osobistej refleksji nad ostatnimi dwoma latami swojego życia.
“This evening I stepped out at the Spotify Camp Nou alongside a fantastic set of teammates. Who would've thought? 🤷🏻♂️”. https://t.co/3qYMLdetam
„Dokładnie dwa lata temu ogłosiłem zakończenie profesjonalnej kariery piłkarskiej. Dzisiejszego wieczoru wyszedłem na Spotify Camp Nou u boku fantastycznych kolegów z drużyny. Kto by pomyślał?” – napisał Szczęsny w mediach społecznościowych, nie kryjąc rozbawienia i niedowierzania własnym losem.
Powrót polskiego golkipera był podyktowany nagłą potrzebą kadrową FC Barcelony. Po tym, jak Marc-André ter Stegen doznał poważnej kontuzji, klub ze stolicy Katalonii musiał błyskawicznie znaleźć zastępstwo. Wybór padł na Szczęsnego, który zdecydował się pomóc drużynie i podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2025 roku. Jak sam przyznał w rozmowie z mediami, w pierwszym sezonie zdecydował się grać praktycznie za darmo, wyrównując jedynie kwotę, którą musiał zwrócić Juventusowi za wcześniejsze rozwiązanie umowy.
