Torino intensyfikuje swoje działania na rynku transferowym, a głównym celem klubu z Turynu stał się Rafik Belghali. Jak donoszą media, dyrektor sportowy Petrachi od dłuższego czasu bacznie obserwuje poczynania 24-letniego Algierczyka, który przebojem wdarł się do czołówki bocznych obrońców Serie A. Belghali, posiadający również belgijskie obywatelstwo, trafił do Hellasu Werona w sierpniu 2025 roku jako następca Jacksona Tchatchouy i błyskawicznie udowodnił swoją wartość na włoskich boiskach. Jego obecna umowa z klubem z Werony obowiązuje do czerwca 2029 roku, co stawia jego obecnego pracodawcę w silnej pozycji negocjacyjnej.
Rafik Belghali
Hellas Verona→Torino
Zainteresowanie Torino nie jest przypadkowe, jednak klub ten musi liczyć się z ogromną konkurencją. Według doniesień włoskiej prasy, w tym eksperta Alfredo Pedulli, sytuację zawodnika monitorują również tacy giganci jak Inter Mediolan, Juventus oraz Roma. Belghali w minionym sezonie wystąpił w 26 meczach, notując dwa trafienia i zbierając wysokie noty za występy przeciwko ligowej czołówce, w tym w zremisowanych starciach z Interem i Juventusem. Wartość rynkowa piłkarza jest obecnie szacowana na około 7 milionów euro, co przy jego wieku i potencjale czyni go niezwykle atrakcyjnym kąskiem na letniej giełdzie nazwisk.
Obecnie Rafik Belghali przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Algierii, przygotowując się do występów w Mistrzostwach Świata 2026. Udany turniej może jeszcze bardziej wywindować jego cenę i przyciągnąć uwagę klubów spoza Półwyspu Apenińskiego, takich jak hiszpański Real Betis. Choć Torino złożyło już konkretne zapytania w sprawie transferu, walka o podpis utalentowanego defensora dopiero nabiera tempa. Hellas Werona, mimo trudnego sezonu ligowego, może liczyć na spory zarobek, biorąc pod uwagę, że zawodnik jest kluczowym elementem ich formacji obronnej i jednym z najwyżej ocenianych prawych obrońców młodego pokolenia w Europie.
Na ten moment negocjacje pozostają w fazie monitorowania i wstępnych zapytań, a ostateczna decyzja o przyszłości Belghaliego zapadnie najprawdopodobniej po zakończeniu jego udziału w mundialu.