Santiago Ramos Mingo wyrasta na jedną z najciekawszych postaci letniego okienka transferowego w 2026 roku. Jak donoszą media, argentyńsko-włoski środkowy obrońca znalazł się na szczycie listy życzeń Udinese Calcio. Klub z Serie A nie jest jednak osamotniony w tych staraniach. Solidne występy defensora w barwach brazylijskiej Bahii przyciągnęły uwagę szerokiego grona europejskich marek, w tym hiszpańskiej Celty Vigo oraz tureckiego Fenerbahçe. Turcy upatrują w nim idealnego następcę dla Jaydena Oosterwolde, którego odejście z klubu wydaje się niemal przesądzone.
Santiago Ramos Mingo
Bahia→Udinese
Kariera 24-latka to gotowy scenariusz na film. Ramos Mingo, wychowanek Boca Juniors, w wieku zaledwie 18 lat trafił do FC Barcelony, gdzie występował w zespole rezerw. Choć nie zdołał na stałe przebić się do pierwszej drużyny Dumy Katalonii, zebrane tam doświadczenie procentuje dzisiaj na boiskach Ameryki Południowej. Po powrocie do Argentyny i udanym okresie w Defensa y Justicia, w styczniu 2025 roku przeniósł się do Bahii za kwotę 4,5 miliona euro. Obecnie jego wartość rynkowa szacowana jest na około 12 milionów euro, co odzwierciedla ogromny postęp, jaki poczynił w ostatnich miesiącach.
Statystyki zawodnika w trwającym sezonie brazylijskiej Serie A budzą respekt. Ramos Mingo rozegrał już 15 spotkań, spędzając na boisku 1350 minut. Eksperci podkreślają jego dominację w powietrzu – lewonożny defensor wygrał w tym sezonie aż 86 pojedynków główkowych, co czyni go jednym z najskuteczniejszych graczy w tym elemencie gry w całej lidze. Przy wzroście 186 cm i świetnym wyszkoleniu technicznym, Argentyńczyk idealnie wpisuje się w profil nowoczesnego środkowego obrońcy, którego poszukują kluby z czołowych lig europejskich.
Mimo ogromnego zainteresowania ze strony Udinese oraz Olympique Lyon, sytuacja kontraktowa piłkarza stawia Bahię w komfortowej pozycji negocjacyjnej. Ramos Mingo jest związany z brazylijskim klubem umową obowiązującą aż do końca 2029 roku. Oznacza to, że potencjalny nabywca będzie musiał głęboko sięgnąć do kieszeni, aby przekonać włodarzy z Salvadoru do sprzedaży swojej gwiazdy. Na ten moment negocjacje trwają, a walka o podpis utalentowanego defensora nabiera tempa wraz ze zbliżającym się szczytem okresu transferowego.