Włoski futbol w ruinie. Właściciel Napoli uderza w system i żąda radykalnych zmian

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 kwietnia 2026 23:00
Włoski futbol w ruinie. Właściciel Napoli uderza w system i żąda radykalnych zmian
Źródło: getfootballnewsitaly.com

Włoska piłka nożna znalazła się w punkcie krytycznym po sensacyjnej porażce z Bośnią w finale baraży o mistrzostwo świata. Aurelio De Laurentiis, właściciel Napoli, nie gryzie się w język i otwarcie krytykuje skostniałe struktury krajowego futbolu. Jego zdaniem szukanie kozłów ofiarnych nie ma sensu, gdy cały system od lat pozostaje w uśpieniu.

Właściciel Napoli w rozmowie z Radio CRC podkreślił, że we włoskiej piłce nic się nie zmienia, ponieważ wszystkim wygodnie jest po prostu trwać w obecnym układzie. De Laurentiis czuje się w tym środowisku osobą niewygodną, bo od dekady głośno mówi o konieczności resetu. Porównał obecną sytuację do zabawki w rękach dzieci, sugerując, że zarządzanie sportem wymaga profesjonalizmu, a nie amatorskiego podejścia, które doprowadziło do obecnej katastrofy.

Rewolucyjny plan De Laurentiisa: Serie A z 16 zespołami

Plan naprawczy zakłada drastyczne odchudzenie ligi. De Laurentiis chce, aby w Serie A grało tylko 16 drużyn zamiast obecnych 20, co ma odciążyć zawodników i pomóc reprezentacji narodowej. Biznesmen stawia jednak twarde warunki finansowe. Jest gotowy udostępniać piłkarzy kadrze na dwa miesiące treningów, ale tylko pod warunkiem pełnego ubezpieczenia ich wartości oraz zwrotu znaczącej części kosztów inwestycji w zawodnika w przypadku odniesienia kontuzji.

W obliczu niepewnej przyszłości prezesa FIGC Gabriele Graviny, De Laurentiis wskazał idealnego następcę. Jego zdaniem Giovanni Malago jest profesjonalistą, który mógłby przywrócić siłę włoskiemu futbolowi w ciągu zaledwie dwóch lat. Właściciel Napoli uważa, że Malago to człowiek pokorny i skuteczny, który nie potrzebuje dodatkowej motywacji, by naprawić to, co obecnie nie działa. Teraz ruch należy do władz federacji, które muszą zareagować na te postulaty.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!