Włochy zmierzą się z Irlandią Północną w półfinale baraży o mistrzostwo świata. Rino Gattuso staje przed najważniejszym wyzwaniem w najnowszej historii kraju, próbując uniknąć trzeciej z rzędu kompromitacji w eliminacjach.
Presja na zawodnikach jest gigantyczna, ale selekcjoner wybrał nieoczywistą drogę przygotowań. Zamiast zasypywać zespół analizami, Gattuso stawia na spokój i luz. Trener otwarcie przyznał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że nie zamierza męczyć swoich graczy dziesiątkami sesji wideo ani nieustannymi wiadomościami tekstowymi. Chce, aby drużyna podeszła do czwartkowego starcia z czystą głową, unikając błędów z przeszłości, które przydarzyły się choćby w meczu przeciwko Norwegii na San Siro. Wtedy po dobrym początku zespół pogubił się przy pierwszej trudności.
Gattuso wierzy w doświadczenie mistrzów Europy
Szkoleniowiec Italii mocno wierzy w potencjał ludzki, którym dysponuje w szatni. Podkreślił, że jego piłkarze to nie są ludzie z przypadku, lecz zawodnicy z ogromnym bagażem doświadczeń. W kadrze znajdują się przecież triumfatorzy mistrzostw Europy, zdobywcy tytułów ligowych oraz finaliści Ligi Mistrzów. Gattuso wymaga od nich umiejętności zapominania o tym, co było i skupienia się na konkretnym zadaniu. Jeśli Włosi pokonają Irlandię Północną, w kolejnym etapie walki o mundial mogą trafić na Bośnię lub Walię.
