Reprezentacja Włoch ogłosiła kadrę na nadchodzące spotkania Ligi Narodów UEFA. 22-letni napastnik Nurnberg, który jeszcze niedawno występował na trzecim poziomie rozgrywkowym w Italii, stał się twarzą nowej fali w zespole narodowym. Jego błyskawiczny awans budzi ogromne zainteresowanie, zwłaszcza że selekcjoner Roberto Mancini widzi w nim rozwiązanie problemów ofensywnych Italii.
Droga piłkarza o iworyjsko-burkińskich korzeniach rozpoczęła się w akademii AlbinoLeffe, gdzie spędził cztery sezony, nie wychodząc poza poziom Serie C. W barwach klubu z Bergamo rozegrał 121 spotkań, notując 29 bramek i 21 asyst, co ostatecznie zaowocowało transferem do Niemiec. W barwach Nurnberg jego talent eksplodował – w pierwszym sezonie w drugiej lidze niemieckiej zdobył 14 goli, a obecne rozgrywki zaczął od imponującej serii pięciu trafień w pięciu meczach. Tak wysoka forma sprawiła, że latem o zawodnika pytały West Ham, Hull City oraz Fiorentina, jednak niemiecki klub odrzucił wszystkie oferty.
Roberto Mancini planuje wykorzystać wszechstronność Ali Zony, który choć może grać na środku ataku, najlepiej czuje się jako lewoskrzydłowy schodzący do środka. W obliczu spadku formy Federico Chiesy i braku stabilizacji u Mattii Zaccagniego, nowy kadrowicz ma wnieść do gry Włochów niezbędną nieprzewidywalność. Jest to szczególnie istotne w kontekście planowanej zmiany systemu z 3-5-2 na 4-3-3.
Historia Ali Zony przypomina inne przypadki graczy, którzy przebijali się do kadry narodowej z niższych lig włoskiej piramidy piłkarskiej. Ali Zona, podobnie jak jego klubowy kolega Issa Doumbia, udowodnił, że przeskok z trzeciej ligi włoskiej do silniejszej ligi zagranicznej może być przepustką do wielkiej kariery międzynarodowej pod okiem Manciniego.
