Właściciel Juventusu John Elkann osobiście interweniował u prezesa FIGC Gabriele Graviny po porażce z Interem. Wyraził głębokie niezadowolenie z poziomu sędziowania w Serie A.
Bezpośredni kontakt z szefem federacji to efekt kontrowersyjnej czerwonej kartki, którą w Derby d’Italia obejrzał Pierre Kalulu. La Gazzetta dello Sport informuje, że Elkann nie gryzł się w język i jasno przedstawił swoje rozczarowanie licznymi błędami arbitrów uderzającymi w klub. Właściciel turyńskiego giganta domaga się od Graviny podjęcia konkretnych działań oraz znalezienia rozwiązań, które poprawią standardy sędziowania w lidze. Ta stanowcza reakcja pokazuje, że cierpliwość władz Juventusu po meczu na San Siro ostatecznie się wyczerpała.
Mimo porażki 2:3 i pretensji do rozjemców spotkania, Elkann wykonał również ruchy wewnątrz struktur klubu. Skontaktował się z dyrektorem generalnym Damienem Comollim oraz trenerem Luciano Spallettim, aby przekazać im swoje pełne wsparcie. Właściciel podkreślił, że jest zadowolony z postawy drużyny oraz charakteru, jaki zawodnicy zaprezentowali w starciu z Interem. Takie gesty mają uspokoić sytuację w szatni i zasygnalizować, że projekt sportowy prowadzony przez Spallettiego cieszy się niesłabnącym zaufaniem góry, niezależnie od niekorzystnych wyników i decyzji sędziowskich.
