Barcelona rozważa sprowadzenie Dodo z Fiorentiny na zasadzie wolnego transferu po zakończeniu sezonu. 27-letnim prawym obrońcą interesują się także Inter Mediolan i Juventus, ale kataloński klub może zyskać nad nimi przewagę w negocjacjach.
Kontrakt Dodo zwrócił uwagę Barcelony, która traktuje ten ruch jako okazję na rynku, a nie konieczny transfer. Jak podaje hiszpański portal Fichajes, jeśli piłkarz nie podpisze nowej umowy z Fiorentiną do stycznia, kataloński klub będzie mógł rozpocząć rozmowy w sprawie kontraktu przedwstępnego. Inter Mediolan i Juventus także planują wzmocnić prawą obronę w letnim oknie transferowym, dlatego 27-latka obserwują wszystkie trzy zespoły.
Domilson Cordeiro dos Santos, znany jako Dodo, przeniósł się do Fiorentiny z Szachtara Donieck w lipcu 2022 roku. Od tamtej pory jest pewnym punktem drużyny, robiąc w ostatnich czterech latach znaczne postępy w Serie A. Wcześniej, po przenosinach do Europy w 2018 roku, zbierał doświadczenie również w Vitórii Guimarães. W barwach Fiorentiny rozegrał dotąd ponad 150 spotkań, strzelił trzy gole i zaliczył 13 asyst. Początek sezonu 2026/27 jest jednak dla niego trudniejszy: zagrał w dwóch meczach, spędził na boisku łącznie 135 minut, a pięć spotkań przesiedział na ławce rezerwowych.
Słabsza pozycja w drużynie oraz sytuacja kontraktowa sprawiły, że Dodo znalazł się w kręgu zainteresowania kilku czołowych klubów; w przyszłym roku może być zresztą dostępny jako wolny zawodnik. Barcelona ma go na liście od dawna, bo szuka specjalisty na prawą stronę obrony. W tym sezonie pierwszym wyborem na tej pozycji pozostaje Eric García, z kolei Jules Koundé spadł w hierarchii, a jego przyszłość na Camp Nou jest niepewna w związku z łączeniem go z Chelsea. Dodo daje z przodu więcej niż usposobiony bardziej defensywnie García, toteż jego transfer dałby Hansiemu Flickowi większą elastyczność taktyczną. Dla Barcelony korzyścią byłoby również wzmocnienie obrony bez ponoszenia dużego wydatku.
