Ranking WTA czeka poważne przetasowanie przed nadchodzącym turniejem Canadian Open w Toronto. System naliczania punktów sprawia, że największe gwiazdy światowych kortów stracą dorobek wywalczony przed dwunastoma miesiącami. Dla niektórych zawodniczek oznacza to bolesny spadek w zestawieniu.
Najtrudniejsza sytuacja czeka Victorię Mboko, która rok temu sensacyjnie triumfowała w turnieju jako 18-latka z dziką kartą. Kanadyjka nie obroni 1000 punktów z powodu poważnej kontuzji kolana, której nabawiła się podczas Queen’s Club Championship. Uraz wykluczył ją nie tylko z domowego turnieju, ale także z Cincinnati oraz US Open. Mboko, zajmująca obecnie 12. miejsce, po odjęciu punktów osunie się w okolice 17. lokaty, a przy dobrych wynikach rywalek może nawet wypaść z czołowej dwudziestki.
Walka o szczyt rankingu i szansa Sabalenki
W komfortowej sytuacji znajduje się Aryna Sabalenka. Liderka rankingu nie startowała w Kanadzie przed rokiem, co oznacza, że nie musi bronić żadnych punktów. Każdy wygrany mecz pozwoli jej powiększyć przewagę nad goniącą ją Eleną Rybakiną. Kazaszka straci 390 punktów za ubiegłoroczny półfinał i tylko zdobycie tytułu przy jednoczesnym potknięciu Sabalenki przed ćwierćfinałem dałoby jej szansę na objęcie prowadzenia w światowym zestawieniu.
Iga Świątek, sklasyfikowana obecnie na 8. miejscu, oraz Amanda Anisimova stracą po 120 punktów. Dla obu tenisistek nadchodzący turniej jest jednak szansą na awans, jeśli uda im się zajść daleko w drabince. Podobny ubytek punktowy czeka Coco Gauff. Z kolei Naomi Osaka, ubiegłoroczna finalistka, straci aż 650 punktów. Japonka musi liczyć na udany występ w Waszyngtonie i Toronto, aby utrzymać swoją 13. pozycję w rankingu.
Z problemami mierzy się również Emma Raducanu. Brytyjka, która z powodu kontuzji spadła już na 49. miejsce, straci 65 punktów za trzecią rundę z poprzedniej edycji. Wszystko wskazuje na to, że po turnieju w Kanadzie wypadnie z pierwszej pięćdziesiątki rankingu. W przeciwnym kierunku może podążyć Linda Noskova. Mistrzyni Wimbledonu ma szansę awansować nawet na 4. miejsce na świecie, jeśli sięgnie po końcowe zwycięstwo w Toronto.
