Anderlecht Bruksela rozpoczyna poszukiwania nowego trenera, który przejmie stery w zespole przed startem kolejnego sezonu. Antoine Sibierski, nowy dyrektor sportowy klubu, zamierza wprowadzić istotne zmiany w strukturze szkoleniowej, aby przywrócić drużynie dawną świetność. Jeremy Taravel, który dotychczas prowadził zespół, ma pozostać w sztabie, ale w roli asystenta.
Taravel przejął stery w trudnym momencie, zastępując zwolnionego Besnika Hasiego po odejściu Eda Stilla do Watfordu. Choć zdołał wywalczyć kwalifikację do europejskich pucharów i dotarł do finału Pucharu Belgii, porażka z Union St Gilloise przelała czarę goryczy. Władze klubu uznały, że drużyna potrzebuje teraz znacznie bardziej doświadczonego szkoleniowca, który poradzi sobie z presją walki o najwyższe cele w lidze belgijskiej.
Kadrowa rewolucja i ucieczka gwiazd z Brukseli
Czas działa na niekorzyść Anderlechtu, ponieważ klub ma tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do eliminacji Ligi Europy. Sytuację komplikują odejścia kluczowych zawodników, które osłabiają potencjał sportowy zespołu. Thorgan Hazard przenosi się do francuskiej Ligue 1, a młody talent Nathan De Cat pożegnał się już z kibicami podczas ostatniego meczu domowego. Sibierski musi działać błyskawicznie, aby załatać dziury w składzie i uspokoić zniecierpliwionych fanów.
Kibice w Brukseli mają dość braku stabilizacji i ciągłego przebudowywania składu, które nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Anderlecht od dłuższego czasu nie jest w stanie nawiązać realnej walki z Club Brugge czy lokalnym rywalem Union St Gilloise. Jeśli klub chce realnie myśleć o powrocie na szczyt i zdobywaniu trofeów, wybór nowego trenera musi być bezbłędny. Antoine Sibierski stoi przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej pracy dyrektora sportowego.
