Losowanie drabinki French Open 2026 przyniosło ogromne emocje jeszcze przed pierwszym serwisem. Novak Djoković musi zmierzyć się z wyjątkowo trudną ścieżką, podczas gdy Jannik Sinner i Alexander Zverev wyrastają na głównych faworytów imprezy. Turniej w Paryżu odbędzie się w dniach 24 maja – 7 czerwca, a zwycięzca zgarnie 2,000 punktów do rankingu oraz 2,8 mln euro.
Największym ciosem dla kibiców jest długa lista nieobecnych. Z rywalizacji z powodu kontuzji wycofali się Carlos Alcaraz, który bronił tytułu wywalczonego przed dwoma laty, oraz Holger Rune. W Paryżu nie zobaczymy także Lorenzo Musettiego i Jacka Drapera. To otwiera drogę nowym pretendentom, choć Novak Djoković, mający na koncie zaledwie dwa wygrane mecze od stycznia, zaczyna zmagania od starcia z groźnym Giovannim Mpetshi Perricardem.
Dominacja Sinnera i pożegnania wielkich mistrzów
Jannik Sinner przyjeżdża do Francji jako lider rankingu i zawodnik niepokonany od 29 spotkań. Włoch wygrał w tym roku wszystkie pięć turniejów rangi Masters 1000, w tym te na mączce, powtarzając wyczyn Rafaela Nadala z 2010 roku. Jego marsz po karierowego Wielkiego Szlema rozpocznie się od meczu z Clementem Taburem. W jego połówce drabinki znaleźli się także Felix Auger-Aliassime oraz Daniil Miedwiediew, co zapowiada morderczą walkę o finał.
Dla wielu fanów tegoroczny turniej ma wymiar symboliczny. Gael Monfils oraz mistrz z 2015 roku, Stan Wawrinka, prawdopodobnie po raz ostatni zaprezentują się paryskiej publiczności. Wawrinka już na starcie trafił na trudnego przeciwnika, rozstawionego z numerem 17. Arthura Filsa. Z kolei Alexander Zverev, turniejowa dwójka, spróbuje zmazać plamę po nieudanym występie w Rzymie, zaczynając od pojedynku z Benjaminem Bonzim.
