Olympique Lyon szykuje się do pożegnania z kilkoma zawodnikami po zakończeniu obecnego sezonu. Adam Karabec, który trafił do Francji latem ubiegłego roku, najprawdopodobniej nie zostanie w klubie na stałe. Jak donosi L’Équipe, władze zespołu nie zamierzają korzystać z opcji wykupu pomocnika.
Sytuacja 22-letniego Czecha jest jasna. Choć Karabec wystąpił w 34 meczach we wszystkich rozgrywkach, tylko 11 razy wychodził w podstawowym składzie w Ligue 1. Paulo Fonseca nie widzi dla niego miejsca w swojej długofalowej koncepcji. Piłkarz wypożyczony ze Slavii Praga zdobył trzy bramki i zanotował trzy asysty, co okazało się wynikiem niewystarczającym, by przekonać do siebie sztab szkoleniowy. W przeciwieństwie do swojego rodaka, Pavla Sulca, Karabec nie wywalczył silnej pozycji w drużynie.
Kadrowa rewolucja i powrót do Madrytu
Lista odchodzących jest jednak znacznie dłuższa. Rachid Ghezzal, który wrócił do Lyonu na mocy krótkoterminowej umowy, również nie może liczyć na przedłużenie kontraktu. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami klub opuści także Endrick. Młody zawodnik po zakończeniu sezonu wróci do Realu Madryt, który jest jego macierzystym zespołem. Te ruchy kadrowe mają na celu zrobienie miejsca dla nowych twarzy, które zasilą ekipę z Lyonu w nadchodzącym oknie transferowym.
Odejście trzech ofensywnych graczy otwiera drzwi dla nowych wzmocnień. Głównym kandydatem do gry w barwach Lyonu jest Kail Boudache. Zawodnik ma dołączyć do zespołu latem, przenosząc się z OGC Nice. To właśnie on ma przejąć minuty na boisku, które dotychczas dzielili między siebie Karabec, Ghezzal oraz Endrick. Klub stawia na nowe otwarcie i przebudowę formacji, która w tym sezonie nie spełniła wszystkich pokładanych w niej nadziei pod wodzą Fonseki.
