Aryna Sabalenka wyrasta na nietykalną liderkę rankingu WTA, rozpoczynając swój 91. tydzień na szczycie. Choć Białorusinka odpadła już w trzeciej rundzie turnieju w Rzymie, jej najgroźniejsza rywalka, Elena Rybakina, nie zdołała wykorzystać tej słabości. Reprezentantka Kazachstanu przegrała w ćwierćfinale z Eliną Switoliną, przez co dystans między dwiema najlepszymi tenisistkami świata wciąż wynosi aż 1255 punktów.
Sytuacja Rybakiny skomplikuje się jeszcze bardziej przed nadchodzącym French Open. Tenisistka straci 500 punktów, ponieważ nie przystąpi do obrony tytułu w Strasburgu. Tymczasem Iga Świątek skutecznie odparła atak Coco Gauff w walce o trzecie miejsce na podium. Polka dzięki awansowi do półfinału w Rzymie wypracowała sobie bezpieczną przewagę 524 punktów nad Amerykanką, która w finale włoskiej imprezy musiała uznać wyższość rozpędzonej Switoliny.
Historyczny awans Cirstei i bolesne spadki gwiazd
Sorana Cirstea jest jedną z największych wygranych ostatniego notowania. Rumunka po sensacyjnym zwycięstwie nad Sabalenką i dotarciu do półfinału zanotowała skok o dziewięć pozycji. Dzięki temu po raz pierwszy w karierze zameldowała się w czołowej dwudziestce, zajmując 18. lokatę. Powody do zadowolenia ma też Elina Switolina, która po trzecim triumfie w Rzymie awansowała na 7. miejsce, spychając Mirrę Andrejewą na ósmą pozycję.
Na drugim biegunie znalazła się Jasmine Paolini, która jako ubiegłoroczna triumfatorka z Rzymu odpadła w trzeciej rundzie i spadła na 13. miejsce. Jeszcze dotkliwszy regres zanotowała Peyton Stearns, tracąc aż 43 lokaty po nieudanej obronie punktów za ubiegłoroczny półfinał. Emma Raducanu, która wycofała się z rzymskich zawodów, spadła na 37. miejsce, tracąc szansę na rozstawienie w zbliżającym się turnieju wielkoszlemowym w Paryżu.
