Olympique Marsylia wyrasta na zespół desperacko szukający punktów po ostatniej porażce 0:2 z Lorient. Jak donoszą media, sytuacja kadrowa przed niedzielnym derbami z OGC Nice na Stade Vélodrome jest jednak dramatyczna. Habib Beye musi łatać dziury w formacji ofensywnej, co stawia pod znakiem zapytania walkę o Ligę Mistrzów.
Gospodarze przystąpią do tego prestiżowego starcia bez dwóch kluczowych zawodników linii ataku. Amine Gouiri oraz Igor Paixao nie pomogą drużynie w niedzielny wieczór, co znacząco ogranicza opcje taktyczne sztabu szkoleniowego. To potężny cios dla zespołu, który musi gonić czołówkę tabeli po bolesnej wpadce w poprzedniej kolejce. Brak tych graczy wymusza na trenerze szukanie nieoczywistych rozwiązań w formacji ofensywnej, gdzie ciężar zdobywania bramek spadnie na barki Masona Greenwooda i Pierre-Emericka Aubameyanga.
Problemy w obronie i sensacja w środku pola
Defensywa Marsylii również nie jest wolna od problemów, ponieważ z gry wypadli Nayef Aguerd, CJ Egan-Riley oraz Geoffrey Kondogbia. Mimo tych ubytków Habib Beye ma do dyspozycji wystarczającą liczbę graczy, aby wystawić najsilniejszą możliwą trójkę obrońców z Leonardo Balerdim na czele. Jedynym pozostałym nieobecnym w kadrze Les Phocéens jest Bilal Nadir. Sytuacja w tyłach wydaje się opanowana, ale prawdziwe trzęsienie ziemi może nastąpić w drugiej linii, gdzie szykuje się zmiana, której nikt nie przewidział przed startem przygotowań.
Największą niespodzianką w przewidywanym składzie jest możliwa obecność Tochukwu Nnadiego w wyjściowej jedenastce. Młody zawodnik ma szansę wskoczyć do składu kosztem Pierre-Emericka Hojbjerga, co byłoby odważnym ruchem ze strony trenera. W bramce stanie Geronimo Rulli, a linię pomocy uzupełnią Emerson, Quinten Timber oraz Timothy Weah. Za plecami wysuniętego Aubameyanga operować mają Traoré i Greenwood. Marsylia musi wygrać, aby zachować realne szanse na awans do europejskiej elity, ale lista nieobecnych sprawia, że zadanie to staje się wyjątkowo trudne.
