Nicolo Tresoldi wyrasta na jednego z najbardziej rozchwytywanych napastników w Europie. Jak donosi Sky Germany, 21-letni zawodnik Club Brugge przyciąga uwagę największych marek, a jego cena rynkowa gwałtownie rośnie. Belgijski klub może liczyć na ogromny zysk zaledwie rok po sprowadzeniu piłkarza z Hannoveru.
Zainteresowanie napastnikiem wykazują Arsenal oraz Tottenham. Londyńskie kluby bacznie obserwują postępy młodzieżowego reprezentanta Niemiec, który w 48 meczach dla Club Brugge zdobył 17 bramek i zaliczył pięć asyst. Kwota transferu ma oscylować w granicach 25-30 milionów euro. Arsenal rozważa również pozyskanie Christiana Kofane z Bayeru Leverkusen, jednak jego cena jest znacznie wyższa i wynosi od 60 do 70 milionów euro. Jeśli Kofane odejdzie, Leverkusen może włączyć się do walki o Tresoldiego.
Walka o przyszłość napastnika na wielu frontach
Sytuację monitoruje także Borussia Dortmund, co zwiastuje zaciętą rywalizację na rynku transferowym. Tresoldi musi podjąć decyzję nie tylko w sprawie klubu, ale i kariery reprezentacyjnej. Choć obecnie gra w kadrze Niemiec do lat 21, o jego usługi zabiegają federacje Włoch oraz Argentyny. Obie nacje chcą przekonać snajpera do zmiany barw narodowych, co dodaje całej sprawie dodatkowego napięcia przed zbliżającym się oknem transferowym.
Obecnie Tresoldi skupia się na walce o mistrzostwo Belgii. Jego Club Brugge zajmuje drugie miejsce w tabeli Pro League ze stratą trzech punktów do liderującego Union-Saint Gilloise. Już w ten weekend liga dzieli się na grupy w ramach systemu play-off, co będzie ostatecznym sprawdzianem dla formy napastnika kupionego latem za 7,5 miliona euro. Każdy kolejny gol w decydującej fazie sezonu może jeszcze bardziej wyśrubować jego cenę i przybliżyć go do przenosin do jednej z najsilniejszych lig świata.
