Wielkie kluby chciały go zatrudnić. Trener Stuttgartu w końcu przerwał milczenie

Jarosław ZającJarosław Zając
30 marca 2026 14:09
Wielkie kluby chciały go zatrudnić. Trener Stuttgartu w końcu przerwał milczenie
Źródło: getfootballnewsgermany.com

Sebastian Hoeneß wyrasta na jedną z najgorętszych postaci na niemieckim rynku trenerskim. Szkoleniowiec VfB Stuttgart w rozmowie z magazynem kicker w końcu wyjaśnił swoją sytuację w klubie. Jak donoszą media, trener uciął spekulacje dotyczące jego odejścia do europejskich gigantów.

Szkoleniowiec wykonał w Stuttgarcie tytaniczną pracę, odkąd przejął zespół w 2023 roku. W krótkim czasie przeszedł drogę od walki o utrzymanie w lidze do rywalizacji o czołową czwórkę Bundesligi. Hoeneß poprowadził drużynę do wicemistrzostwa Niemiec, a co najważniejsze, wywalczył ze Stuttgartem Puchar Niemiec w poprzednim sezonie. Takie wyniki sprawiły, że jego nazwisko zaczęło regularnie pojawiać się w kontekście największych marek w świecie futbolu, w tym Bayernu Monachium oraz klubów z angielskiej Premier League.

Odrzucona oferta Manchesteru United

Zainteresowanie trenerem nie było jedynie medialną plotką, ponieważ w przeszłości Hoeneß odrzucił już konkretną propozycję przenosin do Manchesteru United. Mimo ciągłych nacisków ze strony zagranicznych pośredników, Niemiec pozostaje nieugięty. Deklaruje pełne oddanie obecnemu projektowi i chęć kontynuowania pracy na Mercedestraße. Jego celem jest osiągnięcie ze Stuttgartem tak dużych sukcesów, jak to tylko możliwe, co stawia pod znakiem zapytania sens ewentualnej przeprowadzki do Anglii w najbliższym czasie.

Obecna trajektoria rozwoju zespołu sugeruje, że Hoeneß może w przyszłości powalczyć ze Stuttgartem nawet o tytuł mistrza Niemiec. Taki sukces miałby dla jego kariery znacznie większą wartość niż walka o miejsce w topowej czwórce Premier League z klubem, który nie jest w stanie rzucić wyzwania liderom. Trener jasno zakomunikował swoje stanowisko, twierdząc, że jest w pełni zaangażowany w VfB. Na ten moment kibice w Stuttgarcie mogą spać spokojnie, bo ich lider nie zamierza zmieniać barw klubowych.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!