Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Mateusa Fernandesa, 21-letniego pomocnika West Hamu. Jak donoszą media, Portugalczyk odrzucił zakusy innych gigantów, stawiając sprawę jasno: chce grać tylko na Old Trafford.
Sytuacja pomocnika stała się jednym z najgorętszych tematów transferowych po tym, jak West Ham spadł z Premier League. Mimo degradacji zespołu, Fernandes rozegrał bardzo dobry sezon, co przyciągnęło uwagę Arsenalu oraz Realu Madryt. Choć te kluby ostatecznie wycofały się z licytacji, do gry z ogromną determinacją wkroczył Tottenham. Roberto De Zerbi osobiście naciskał na sprowadzenie zawodnika, jednak jego starania mogą okazać się bezskuteczne wobec jasnej deklaracji samego piłkarza, który priorytetowo traktuje ofertę z Manchesteru.
Michael Carrick buduje nową potęgę w środku pola
Manchester United intensywnie pracuje nad przebudową składu, a Michael Carrick postawił sobie za cel całkowite odświeżenie drugiej linii. Po osiągnięciu porozumienia w sprawie Edersona z Atalanty, to właśnie Fernandes ma być kolejnym wzmocnieniem. Klub jest pewny, że uda się wynegocjować z West Hamem odpowiednią kwotę, zwłaszcza że wola zawodnika znacznie ułatwia rozmowy. Na liście życzeń wciąż widnieje także Sandro Tonali, co pokazuje skalę ambicji ekipy z Old Trafford w tym oknie transferowym.
Plany transferowe Manchesteru United nie kończą się jednak na pomocy. Klub monitoruje sytuację Crysencio Summerville'a, a także rozważa sprowadzenie nowego napastnika, jeśli Joshua Zirkzee zdecyduje się na odejście. Wzmocnienia wymagają również formacje defensywne, gdzie na celowniku znalazł się lewy obrońca Lewis Hall oraz nowy stoper. Poszukiwany jest także rezerwowy bramkarz, który miałby stanowić alternatywę dla Senne Lammensa, co zapowiada niezwykle pracowite tygodnie w biurach przy Old Trafford.
