Przyszłość Alessandro Bastoniego w Interze Mediolan staje się jednym z najgorętszych tematów przed letnim oknem transferowym. Jak donosi Gazzetta dello Sport, 26-letni środkowy obrońca może ostatecznie zostać na San Siro. Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że piłkarz znajduje się na szczycie listy życzeń Barcelony.
Hansi Flick widzi w byłym zawodniku Atalanty idealne wzmocnienie defensywy i następcę Inigo Martineza. Barcelona desperacko szuka jakości na tej pozycji, ale na drodze stają finanse. Inter Mediolan nie zamierza schodzić z ceny i oczekuje za swojego lidera co najmniej 70 mln euro. Kontrakt Włocha obowiązuje do 2028 roku, co daje klubowi z Serie A ogromną przewagę w negocjacjach. Katalończycy, borykający się z problemami budżetowymi, rozważają włączenie swoich graczy w wymianę, aby obniżyć tę kwotę.
Skandalista i wróg publiczny zostanie w Mediolanie?
Obecna pozycja Bastoniego we Włoszech jest fatalna, co dawało Barcelonie nadzieję na łatwy transfer. Po kontrowersyjnym zachowaniu w lutowych derbach z Juventusem oraz czerwonej kartce w barażach z Bośnią i Hercegowiną, która wyeliminowała Italię z mistrzostw świata, piłkarz stał się jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w kraju. Kibice nie szczędzą mu krytyki, jednak sukcesy sportowe klubu zmieniają optykę samego zawodnika. Inter pod wodzą Cristiana Chivu właśnie sięgnął po pierwszy dublet od 2010 roku.
Cristian Chivu został pierwszym zagranicznym trenerem od czasów Jose Mourinho, który poprowadził Inter do mistrzostwa. Tak dobre wyniki sportowe sprawiają, że Bastoni mimo niechęci fanów w całych Włoszech, skłania się ku pozostaniu w zespole. Sprzedaż obrońcy podreperowałaby budżet klubu, ale znalezienie następcy o takiej klasie jest zadaniem niemal niewykonalnym. Władze z Mediolanu uznają, że zatrzymanie 26-latka będzie najlepszym rozwiązaniem dla obu stron, co zamyka drogę Barcelonie do szybkiego porozumienia.
