Wielki zwrot akcji w Premier League. Newcastle chce ukraść transferowy cel Evertonu

Jarosław ZającJarosław Zając
9 czerwca 2026 03:29
Wielki zwrot akcji w Premier League. Newcastle chce ukraść transferowy cel Evertonu
Źródło: thehardtackle.com

Newcastle United planuje pokrzyżować plany Evertonu i przejąć Tyrique’a George’a z Chelsea. Jak donosi TEAMtalk, przyszłość 18-letniego skrzydłowego stoi pod znakiem zapytania, a oba kluby szykują się do intensywnej walki transferowej. Sytuacja jest napięta, bo czas działa na niekorzyść ekipy z Liverpoolu.

Everton posiada opcję wykupu zawodnika za około 22 miliony funtów, jednak klub z Merseyside stara się wynegocjować niższą kwotę. George spędził ostatnie miesiące na wypożyczeniu w zespole Davida Moyesa, gdzie rozegrał 11 meczów. Choć nie zdobył bramki ani nie zaliczył asysty, zaimponował szkoleniowcowi dojrzałością oraz wszechstronnością. Moyes publicznie chwalił pracowitość młodego Anglika, ale przyznał, że ostateczne decyzje zapadną dopiero w trakcie letniego okna transferowego.

Wyścig z czasem i presja Newcastle

Wypożyczenie George’a wygasa 30 czerwca i do tego dnia Everton ma pierwszeństwo w rozmowach. Chelsea nie zamierza jednak obniżać swoich żądań finansowych, co otwiera furtkę dla Newcastle. Zespół prowadzony przez Eddiego Howe’a pilnie szuka wzmocnień na skrzydłach po tym, jak Anthony Gordon odszedł do Barcelony. Jeśli Everton nie porozumie się z londyńczykami w kwestii rat lub bonusów, Newcastle jest gotowe natychmiast wkroczyć do akcji i sfinalizować transakcję.

Sam Tyrique George jest otwarty na zmianę barw klubowych na stałe. Mimo wysokich notowań w Chelsea, piłkarz ma trudności z regularną grą w pierwszym składzie na Stamford Bridge i szuka miejsca, gdzie otrzyma ważniejszą rolę w zespole. Everton chce budować głębię składu pod wodzą szkockiego menedżera, ale finansowe negocjacje z Chelsea mogą okazać się barierą nie do przejścia przed końcem czerwca.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!