Juventus oficjalnie dołączył do wyścigu o podpis Jean-Philippe’a Matety, środkowego napastnika Crystal Palace. Jak donoszą włoskie media, klub z Turynu widzi w Francuzie idealne wzmocnienie swojej formacji ofensywnej. Czy 29-letni snajper w końcu trafi do Serie A?
Sytuacja kadrowa Juventusu wymusza zdecydowane ruchy na rynku transferowym. Po rozstaniu z Dusanem Vlahoviciem klub szuka nowej „dziewiątki”, a przyszłość Jonathana Davida oraz Loisa Opendy stoi pod dużym znakiem zapytania. Obaj zawodnicy nie spełnili pokładanych w nich nadziei w poprzednim sezonie i mogą opuścić Turyn w najbliższych tygodniach. W takim scenariuszu sprowadzenie Matety staje się dla działaczy priorytetem, choć jeden nowy napastnik może nie wystarczyć, by załatać dziury w składzie po ewentualnych odejściach.
Walka o podpis Francuza nabiera tempa
Crystal Palace jest gotowe wysłuchać ofert za swoją gwiazdę, szczególnie że kontrakt zawodnika wygasa za mniej niż rok. Londyńczycy wycenili napastnika na 29,5 miliona euro. Kwota ta nie odstrasza zainteresowanych, wśród których wymienia się także Atletico Madryt oraz Manchester United. Juventus musi działać szybko, aby uprzedzić konkurencję i uniknąć powtórki z sytuacji Milanu. Przypomnijmy, że mediolańczycy mieli już ustne porozumienie z piłkarzem w styczniu, ale ostatecznie wycofali się z transakcji z powodu rzekomych problemów kondycyjnych zawodnika.
Mateta udowodnił swoją wartość, otrzymując powołanie od Didiera Deschampsa do kadry Francji na Mistrzostwa Świata. Choć w naszpikowanej gwiazdami reprezentacji pełnił rolę drugoplanową, pokazał, że potrafi wywierać wpływ na grę na najwyższym poziomie. Dobra forma w Premier League sprawiła, że Crystal Palace spodziewa się konkretnych propozycji jeszcze w tym oknie transferowym. Dla Juventusu sprowadzenie doświadczonego Francuza ma być kluczowym elementem przebudowy ataku, która jest niezbędna po nieudanym roku w wykonaniu dotychczasowych liderów ofensywy.
