Real Madryt wyrasta na głównego gracza w nadchodzącym oknie transferowym, ale tym razem w kontekście odejść. Alvaro Carreras znalazł się na celowniku Arsenalu oraz Manchesteru United. Jak donosi Caught Offside, angielscy giganci uważnie monitorują sytuację 23-letniego Hiszpana, który przebojem wdarł się do składu Królewskich.
Carreras stał się kluczową postacią w zespole z Madrytu po transferze z Benfiki, wykorzystując problemy zdrowotne Ferlanda Mendy'ego. Hiszpański obrońca zanotował 26 występów ligowych, udowadniając swoją wartość na Santiago Bernabéu. Sytuacja uległa jednak zmianie, gdy Mendy odzyskał pełną sprawność. Alvaro Arbeloa w najważniejszych starciach Ligi Mistrzów, w tym w przegranym ćwierćfinale z Bayernem Monachium, postawił na Francuza, co wywołało falę spekulacji o przyszłości Carrerasa w stolicy Hiszpanii.
Walka o podpis i dylematy gigantów
Manchester United rozważa sensacyjny powrót swojego byłego zawodnika. Klub z Old Trafford szuka wzmocnień na lewej obronie, aby stworzyć realną konkurencję dla Luke'a Shawa. Decyzja o ponownym sprowadzeniu Carrerasa budzi emocje, ponieważ Czerwone Diabły nie zdecydowały się wcześniej na aktywowanie klauzuli odkupu przy jego przenosinach do Portugalii. Teraz klub może naprawić ten błąd, choć Real Madryt nie zamierza pozbywać się gracza bez otrzymania gigantycznej oferty finansowej.
Arsenal podchodzi do tematu z większą rezerwą. Mikel Arteta szuka wszechstronnego bocznego obrońcy, a Carreras idealnie wpisuje się w ten profil. Londyńczycy mają jednak solidnie obsadzoną tę pozycję i ewentualny transfer uzależniają od wyjątkowej okazji rynkowej oraz atrakcyjnej ceny. Real Madryt twardo negocjuje, a kluczowe dla losów zawodnika będzie stanowisko władz klubu, które obecnie nie planują sprzedaży swojego defensora, chyba że na stole pojawi się monumentalna propozycja.
