Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ferrana Torresa, 24-letniego napastnika Barcelony. Jak donoszą media, klub z Old Trafford przygotowuje ofertę opiewającą na 60 milionów euro. Czy powrót Hiszpana do Anglii stanie się faktem już podczas najbliższego letniego okna transferowego?
Sytuacja Torresa w stolicy Katalonii jest skomplikowana, mimo że zawodnik regularnie pojawia się w składzie u Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec chętnie korzysta z jego wszechstronności, ustawiając go często w roli środkowego napastnika. Piłkarz odwdzięczył się solidnymi statystykami, notując 17 bramek i asyst w trwającej kampanii. Mimo to Barcelona musi podjąć kluczową decyzję dotyczącą przyszłości gracza, którego kontrakt wygasa w 2027 roku. Brak nowej umowy sprawia, że nadchodzące lato jest ostatnim momentem na uzyskanie wysokiej kwoty odstępnego.
Finansowy dylemat Barcelony i zainteresowanie z Anglii
Władze Manchesteru United widzą w Torresie idealny profil zawodnika, który pasuje do ich nowej koncepcji budowy zespołu. Kwota 60 milionów euro ma przekonać Barcelonę do negocjacji, zwłaszcza że klub potrzebuje zastrzyku gotówki na przebudowę kadry. Choć sam zawodnik deklaruje, że jest szczęśliwy w obecnym miejscu, brak propozycji przedłużenia kontraktu może zmusić go do zmiany otoczenia. Premier League nie jest mu obca, ponieważ przed transferem do Hiszpanii w 2022 roku reprezentował barwy Manchesteru City.
Czerwone Diabły nie są jedynym klubem, który obserwuje sytuację reprezentanta Hiszpanii. Już w styczniu zainteresowanie wyrażały Aston Villa oraz Chelsea, jednak wtedy transfer nie doszedł do skutku. Teraz sytuacja uległa zmianie, a Manchester United wydaje się najbardziej zdeterminowany, by sfinalizować transakcję. Barcelona stoi pod ścianą, ponieważ sprzedaż Torresa pozwoliłaby na sfinansowanie innych wzmocnień, co przy obecnej sytuacji finansowej klubu ma ogromne znaczenie dla dyrekcji sportowej.
