Fulham wkracza do gry o podpis Moise Keana. Londyński klub rzuca wyzwanie AC Milan w wyścigu po 26-letniego reprezentanta Włoch, który po trudnych latach w Juventusie i Evertonie odzyskał skuteczność w barwach Fiorentiny.
Zainteresowanie Fulham napastnikiem nie jest przypadkowe, ponieważ klub z West London od dawna obserwuje rozwój tego zawodnika. Choć Raul Jimenez prezentuje w tym sezonie wysoką formę, to przekroczył już trzydziestkę, a Rodrigo Muniz zmaga się z powracającymi problemami zdrowotnymi. Kean ma być odpowiedzią na potrzebę wzmocnienia formacji ofensywnej i zapewnienia większej wszechstronności w ataku. Włodarze z Londynu widzą w nim idealnego kandydata do regularnego zdobywania bramek w Premier League.
Gigantyczna klauzula i walka o utrzymanie w Serie A
Sytuacja rynkowa Keana jest skomplikowana przez zapisy w jego kontrakcie z Fiorentiną. W umowie widnieje klauzula odstępnego wynosząca aż 62 miliony euro, co stanowi poważną barierę finansową dla potencjalnych nabywców. Mimo że Fiorentina walczy obecnie o uniknięcie spadku z Serie A, notowania napastnika pozostają wysokie. W obecnym sezonie 2025/26 Włoch zanotował dziewięć trafień oraz cztery asysty w trzydziestu występach, co przyciąga uwagę klubów szukających wzmocnień przed letnim oknem transferowym.
AC Milan rozważa sprowadzenie Keana ze względu na niepewną przyszłość swoich kluczowych graczy. Santiago Gimenez jest łączony z Leeds United, a dalszy pobyt Christophera Nkunku na San Siro stoi pod znakiem zapytania. Sam Kean deklaruje obecnie, że jest szczęśliwy we Florencji i chce skupić się na jak najlepszym zakończeniu trwających rozgrywek. Walka o jego podpis między Fulham a Milanem zapowiada się na jeden z ciekawszych wątków nadchodzącego lata, zwłaszcza przy tak wysokiej wycenie zawodnika.
