Monaco wyrasta na głównego faworyta do zatrzymania Ansu Fatiego, który przebywa w klubie na wypożyczeniu z Barcelony. Jak donosi L’Équipe, zespół z Księstwa zamierza aktywować klauzulę wykupu 23-letniego napastnika. Decyzja zapadła po analizie jego dotychczasowych występów na francuskich boiskach.
Fati rozegrał w tym sezonie 25 meczów w barwach Monaco. Choć reprezentant Hiszpanii ponownie zmagał się z kontuzjami, jego skuteczność na boisku jest wysoka. Zdobył dziewięć bramek we wszystkich rozgrywkach, z czego osiem w Ligue 1. W klubowej klasyfikacji strzelców ustępuje jedynie Folarinowi Balogunowi. Dobra postawa zawodnika sprawiła, że działacze są gotowi zapłacić Barcelonie 11 mln euro, aby definitywnie przejąć jego kartę zawodniczą.
Problem z pensją i nadchodzące rozmowy
Główną przeszkodą w transakcji jest miesięczne wynagrodzenie piłkarza wynoszące 500 tys. euro. Obecnie Monaco pokrywa tylko połowę tej kwoty. Najlepiej zarabiający gracze w klubie, Denis Zakaria i Eric Dier, otrzymują po 330 tys. euro miesięcznie. Wyrównanie pensji z Barcelony jest mało prawdopodobne, dlatego konieczne będą negocjacje nad niższą podstawą uzupełnioną o system bonusów. Fati czuje się w Monaco dobrze, co może ułatwić porozumienie podczas spotkania z jego otoczeniem zaplanowanego na najbliższe dwa tygodnie.
