Feyenoord Rotterdam zdecydował się na odważny krok w sprawie swojej wschodzącej gwiazdy. Aymen Sliti jest o krok od przenosin do Excelsioru na zasadzie wypożyczenia, co kończy trwający od lipca impas w rozmowach między klubami z tego samego miasta.
Negocjacje między Feyenoordem a Excelsiorem nie należały do najłatwiejszych i trwały ponad miesiąc. Choć porozumienie było blisko już w lipcu, władze klubu z Rotterdamu celowo wstrzymywały transakcję. Powodem był fakt, że 20-letni lewoskrzydłowy wzbudził zainteresowanie wielu innych zespołów, które próbowały skusić wychowanka akademii. Ostatecznie uznano jednak, że to właśnie przenosiny do Kralingen będą najlepszym rozwiązaniem dla dalszego rozwoju zawodnika, który potrzebuje regularnych występów na boisku.
Kluczowa rola trenera w transferze Slitiego
Przełom w sprawie nastąpił, gdy Aymen Sliti porozumiał się bezpośrednio z trenerem Rubenem den Uilem. Szkoleniowiec przedstawił młodemu zawodnikowi konkretną wizję jego roli w zespole, co ostatecznie przekonało reprezentanta Holandii do lat 21. W poprzednim sezonie Sliti zaliczył 19 występów w Eredivisie, jednak większość z nich to wejścia z ławki rezerwowych. Zdobył w tym czasie jedną bramkę, co tylko rozbudziło apetyty na więcej minut w nadchodzących rozgrywkach.
Finalizacja czasowego transferu ma nastąpić w trybie natychmiastowym. Jeśli formalności zostaną dopełnione zgodnie z planem, Sliti znajdzie się w kadrze Excelsioru już na inauguracyjne spotkanie przeciwko SC Cambuur. Dla młodego skrzydłowego to szansa na wyjście z cienia i udowodnienie swojej wartości w roli podstawowego gracza, na co w naszpikowanym gwiazdami składzie Feyenoordu nie mógł obecnie liczyć.
