Newcastle United oraz Tottenham wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Evana Ndicki, 26-letniego środkowego obrońcy AS Romy. Jak donoszą włoskie media, rzymski klub jest zmuszony do sprzedaży swojego lidera defensywy przed końcem czerwca.
Sytuacja finansowa AS Romy jest napięta ze względu na ograniczenia Finansowego Fair Play oraz zbliżający się termin rozliczenia bilansu rocznego, który przypada na 30 czerwca. Władze klubu z Serie A wyceniają reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej na 40 milionów euro, jednak są otwarte na negocjacje. Ponieważ Ndicka trafił do Rzymu za darmo po wygaśnięciu kontraktu z Eintrachtem Frankfurt, każda kwota uzyskana z jego sprzedaży zostanie zapisana w księgach jako czysty zysk, co jest kluczowe dla ratowania budżetu.
Angielskie kluby wykorzystują finansowe kłopoty Romy
Newcastle United szuka wzmocnień w obronie z powodu problemów zdrowotnych Svena Botmana. Eddie Howe widzi w Ndicce idealne dopasowanie do krótko- i długoterminowych planów zespołu. Z kolei Tottenham uzależnia ten ruch od ewentualnego odejścia Cristiana Romero lub Micky'ego van de Vena, mimo że klub sfinalizował już transfer Marcosa Senesiego. Do walki włącza się także Bournemouth, które po stracie Senesiego na rzecz Tottenhamu, poszukuje jakościowego następcy zdolnego do natychmiastowego wejścia do podstawowego składu.
Evan Ndicka ma za sobą udany sezon, w którym rozegrał 42 mecze i strzelił pięć goli, pomagając AS Romie zająć trzecie miejsce w Serie A i wywalczyć powrót do Ligi Mistrzów. Jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku, ale presja czasu sprawia, że rzymianie oczekują konkretnych ofert w ciągu najbliższych tygodni. Atuty zawodnika, takie jak szybkość, umiejętność wyprowadzania piłki oraz cechy przywódcze, sprawiają, że jest on łakomym kąskiem dla klubów Premier League szukających stabilizacji w formacji obronnej.
