Union St Gilloise wyrasta na faworyta w wyścigu o mistrzostwo Belgii przed kluczowym starciem z Club Brugge. Jak donoszą media, gospodarze mają obecnie tylko jeden punkt przewagi nad wielkim rywalem. To spotkanie może rozstrzygnąć losy tytułu w Pro League.
Obrońcy tytułu z Union przystępują do meczu jako liderzy, ale ich sytuacja kadrowa jest trudna. Zespół zmaga się z brakiem napastników, bo kontuzje wykluczyły Promise Davida oraz Raula Florucza. Nadzieją pozostaje powrót Kevina Rodrigueza do zdrowia i formy. Dotychczasowe zwycięstwa 1:0 nad Sint Truiden oraz KV Mechelen nie były przekonujące, jednak pozwoliły zachować fotel lidera. Drużyna walczy o dublet, bo wkrótce zagra też w finale pucharu z Anderlechtem.
Bitwa o dominację w Brukseli
Club Brugge ma za sobą nerwowe tygodnie w fazie play-off. Choć prowadzili z Anderlechtem 3:0, ostatecznie wygrali 4:2, drżąc o wynik do końca. Kolejny mecz z Sint Truiden również przyniósł strach, gdy Junya Ito wyprowadził rywali na prowadzenie. Brugge zdołało odwrócić losy spotkania na 2:1, ale ich gra defensywna budzi znaki zapytania. W lutym przegrali na stadionie Union 0:1 po trafieniu Adema Zorgane, co stawia ich w trudniejszej pozycji psychologicznej.
Eksperci nie spodziewają się porywającego widowiska, lecz twardej walki o każdy metr boiska. Obie ekipy wygrywają ostatnio dzięki efektywności, a nie pięknej grze. Atmosfera w Brukseli jest napięta, ponieważ rywalizacja tych klubów stała się w ostatnich latach wyjątkowo ostra. Wygrana Union da im ogromny rozpęd przed rewanżem i finałem pucharu, natomiast porażka Club Brugge może definitywnie przekreślić ich szanse na końcowy triumf w lidze. Wszystko rozstrzygnie się w ten weekend.
