Chelsea, Liverpool oraz Tottenham badają możliwość sprowadzenia pomocnika Brighton, Yasina Ayariego. Jak donoszą media, reprezentant Szwecji stał się jednym z najbardziej pożądanych nazwisk na rynku po swoich występach na mistrzostwach świata.
Sytuacja kontraktowa 22-latka stawia Brighton w trudnym położeniu, ponieważ jego obecna umowa wygasa już za rok. Klub z Amex Stadium stara się przekonać zawodnika do podpisania nowego kontraktu, jednak zainteresowanie ze strony gigantów Premier League komplikuje te negocjacje. Wycena piłkarza na poziomie 35 milionów funtów sprawia, że jest on postrzegany jako rynkowa okazja, co przyciągnęło również uwagę Newcastle United oraz Manchesteru United. Brighton musi podjąć szybką decyzję: albo porozumienie, albo sprzedaż gwiazdy tego lata.
Walka o środek pola w Londynie i Liverpoolu
Dla Chelsea Ayari jest ekonomiczną alternatywą dla droższych celów transferowych, która pozwoliłaby wzmocnić kadrę bez nadwyrężania budżetu. Z kolei Liverpool, choć priorytetowo traktuje wzmocnienie skrzydeł, uważnie obserwuje rynek pomocników i może ruszyć po Szweda, jeśli inne opcje okażą się nieosiągalne. W grze pozostaje także Tottenham, który mimo wcześniejszych inwestycji w Sandro Tonaliego i Mateusa Fernandesa, widzi w Ayarim idealnego następcę dla swojego rodaka, Lucasa Bergvalla, którego przyszłość w klubie z Londynu nie jest obecnie pewna.
Brighton rozpoczęło już rozmowy z Ayarim, aby zachować ciągłość w składzie, ale presja ze strony czołowych zespołów rośnie z każdym dniem. Piłkarz, który zdobył dwie bramki podczas mundialu, ma teraz w ręku wszystkie atuty. Jeśli nie dojdzie do porozumienia z obecnym pracodawcą, Brighton ryzykuje utratę utalentowanego pomocnika za darmo w przyszłym roku. Chelsea i Liverpool liczą, że uda im się wykorzystać tę niepewność i sfinalizować transfer jeszcze w tym oknie.
