Everton oraz Newcastle United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Mateo Pellegrino, 24-letniego napastnika Parmy. Jak donoszą media, oba kluby Premier League desperacko szukają wzmocnień w ataku przed nadchodzącym sezonem.
Argentyński snajper ma za sobą udany rok w barwach Parmy, gdzie w 39 występach zdobył 12 bramek i zanotował jedną asystę. Jego profil fizyczny oraz szybkość sprawiły, że znalazł się na listach życzeń nie tylko Evertonu i Newcastle, ale także Brentfordu, Bolonii, Como oraz Fiorentiny. Włoski klub wycenia swojego zawodnika na 30 milionów euro, co dla zespołów z Serie A jest kwotą trudną do zaakceptowania. Sytuację komplikuje fakt, że połowa tej sumy trafi do Velez Sarsfield.
Problemy kadrowe zmuszają gigantów do zdecydowanych ruchów
Everton szuka alternatywy dla Beto i Thierno Barry’ego, którzy w minionym sezonie nie grali regularnie. David Moyes potrzebuje nowej jakości w ofensywie, a Pellegrino idealnie pasuje do jego koncepcji. Podobna sytuacja panuje w Newcastle. Mimo ubiegłorocznych transferów Nicka Woltemade i Yoane Wissy, zespół nadal ma problem ze skutecznością. Woltemade ma dążyć do odejścia z klubu, co otwiera drzwi dla Argentyńczyka urodzonego w Walencji, który piłkarskie szlify zbierał w akademiach Interu Mediolan i Valencii.
Przewaga finansowa klubów z Anglii stawia je w uprzywilejowanej pozycji. Podczas gdy włoscy zainteresowani sondują możliwość transferu, Everton i Newcastle są w stanie sprostać żądaniom Parmy. Walka o podpis Pellegrino nabiera tempa, a 30 milionów euro wydaje się ceną, którą kluby Premier League są gotowe zapłacić za napastnika o tak obiecującym potencjale. Decyzja o przyszłości zawodnika zapadnie prawdopodobnie w najbliższych tygodniach letniego okna transferowego.
