Transfer utalentowanego André z Corinthians do Milanu stanął pod znakiem zapytania. Spór między klubami jest tak ostry, że sprawą prawdopodobnie zajmie się FIFA.
Wydawało się, że mediolańczycy dopięli wszystkie formalności i zapewnili sobie podpis młodego pomocnika. Włosi ustalili warunki transakcji, która ma opiewać na 15 mln euro podstawy oraz dodatkowe 2 mln euro w formie bonusów. Sytuacja skomplikowała się jednak błyskawicznie, gdy w brazylijskim klubie doszło do wewnętrznego buntu. Prezes Osmar Stabile ogłosił publicznie, że nigdy nie zatwierdził tej operacji. To nagłe wycofanie się z ustaleń paraliżuje przenosiny zawodnika do Serie A i wywołuje ogromne napięcie na linii Mediolan-Sao Paulo.
Nagła zmiana frontu w Corinthians ma swoje źródło w postawie trenera. Dorival Júnior wyraził głośne niezadowolenie z faktu sprzedaży kluczowego gracza oraz kwoty, jaką zaoferowali Włosi. Milan nie zamierza jednak ustępować i twardo stoi przy swoim. Przedstawiciele Rossonerich twierdzą, że dysponują kompletem dokumentów z oficjalnymi podpisami zespołu prawnego Brazylijczyków. Według nich te upoważnienia są wiążące i żadna późniejsza deklaracja prezesa nie może ich unieważnić. Pat trwa, a obie strony przygotowują się teraz na prawną konfrontację przed międzynarodowymi organami.
