Widzew chciał go od dawna. Transfer coraz bliżej!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
26 maja 2026 12:15
Widzew chciał go od dawna. Transfer coraz bliżej!

Wiele wskazuje na to, że wieloletnie starania łódzkiego klubu o pozyskanie Łukasza Masłowskiego zakończą się sukcesem. Dzisiejszy „Fakt” informuje o tym, iż rozmowy pomiędzy stronami są na ostatniej prostej.

„Fakt” informuje, że struktury łódzkiego klubu przechodzą istotne przeobrażenia personalne. Z dotychczas zajmowanym stanowiskiem doradcy do spraw sportu ma pożegnać się Dariusz Adamczuk. Niepewna pozostaje również pozycja szefa pionu sportowego, Piotra Burlikowskiego. Choć jego dalsze losy w Łodzi nie zostały ostatecznie przesądzone, to ewentualne pozostanie w strukturach będzie wiązało się ze zmianą dotychczasowej roli.

Zmiany kadrowe zbiegają się w czasie z wprowadzeniem nowego, niezwykle restrykcyjnego modelu zarządzania przez Dobrzyckiego. Włodarz klubu zamierza osobiście kontrolować codzienne funkcjonowanie podmiotu, ze szczególnym uwzględnieniem dyscypliny budżetowej. Symbolem tych porządków jest fakt, że obecnie każda decyzja o charakterze finansowym wymaga jego osobistej akceptacji. Częścią nowego planu oszczędnościowego jest również drastyczne ograniczenie nakładów finansowych przeznaczanych na funkcjonowanie zespołu rezerw.

W miejsce odchodzącego Adamczuka Dobrzycki planuje sprowadzić człowieka doskonale znanego Łodzianom. Głównym architektem nowego projektu sportowego ma zostać Łukasz Masłowski, który w przeszłości związany był z miastem zarówno jako zawodnik, jak i dyrektor sportowy. Obecnie rozmowy zmierzające do zakontraktowania aktualnego szefa pionu sportowego Jagiellonii Białystok znajdują się na ostatniej prostej.

Droga do tego transferu była jednak długa i skomplikowana. Łódzki klub zabiegał o tego specjalistę od blisko dwóch lat, a w ostatnim czasie jego przyjście łączono również z potencjalnym zatrudnieniem przez Widzew Adriana Siemieńca. Ostatecznie ten duet nie trafi w całości do Łodzi. Wiadomo już na pewno, że wspomniany szkoleniowiec nie podejmie pracy w klubie ze względu na restrykcyjne klauzule w umowie z Jagiellonią, które pozwalają mu na odejście wyłącznie do zespołu z ligi zagranicznej.

Łódzki klub obecnie skupia się wyłącznie na sfinalizowaniu powrotu samego Masłowskiego i coraz więcej wskazuje na to, że obie strony mogą dojść do porozumienia, chociaż w Białymstoku liczą na to, iż dyrektor wypełni swój kontrakt do końca i będzie pracował dla Dumy Podlasia jeszcze przez rok.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!